Wpis z mikrobloga

@Vojak: Wszystko sam poznawałem metodą prób i błędów, pewne nawyki zostały do dziś, ale przynajmniej robię wszystko tak jak mi wygodnie :) kupiłem go w roku 2009 (a może 2010, nie pamiętam) i wyglądało to tak, że po pierwszym odpaleniu myślałem, że ten zakup to był największy błąd życia. Ale na drugi dzień na spokojnie zobaczyłem co gdzie jest, udało mi się coś nagrać, zgrać na komputer i tak dalej i
@Vojak: Szczerze mówiąc dużo większą sztuką było ogarnięcie mixu i masteringu (do dziś nie jestem w tym najlepszy), połapanie się w equalizerach, kompresorach i innych takich było drogą przez ciernie. Wszędzie pokrętła, suwaczki, psztyczki i #!$%@? wie do czego. To co trafia na soundcloud staram się by nie było asłuchalne, bo bass dudni, bo wysokie tony za wysoko, bo coś tam coś tam.
@cordant: no właśnie też dużo czytałem, że mix i mastering to coś bardzo zaawansowanego. Trochę mnie to w sumie zawsze odstraszało bo jak oglądałem poradniki to łapałem się za głowę.

Brzmi bardzo fajnie. Podziwiam. :)