Wpis z mikrobloga

@empeash: Ludzie na takie łączenie dubstepu z brejkami/dramami/popem czasem mówią brostep. Dubstep swoje najlepsze czasy ma za sobą (obym się mylił). Coraz mniej dzieje się w kolebce dubstepu - UK. Słyszałem też, że dubstep is dead ale na jego gruzach wyrosło dużo niezłych rzeczy, ale co ja tam wiem, sam słucham klasyków głównie, imprezy dubstepowe jeśli się pojawiają to nie grzeszą jakością i frekwencją.
  • Odpowiedz
@18plus: Jak dla mnei to jest dubstep, tylko marnej jakości. Nie dość, że utwór brzmi jak puszczony przez 11kHz, to jeszcze te wobble są brzmią jak wykręcone w Massive przez początkujacego dubstep-wannabe.

W ogólnie nie wiem jak mozna się jarać tym Mt Eden - koleś jest miałki w tym co robi, a swoją popularność zawdziecza głownie remixom popularnych utworów.

Co do brostepu - jest bardziej jazgotliwy, tam nie ma wobbli tylko głównie
  • Odpowiedz