Wpis z mikrobloga

@apaczacz: Tak, tak, najlepszym zobrazowaniem mojego stanowiska była masowa histeria na ślizgu, podczas premiery tej płyty, ludzie pisali, że płaczą, bo słuchają najlepszej płyty w historii rapu ;) Dla mnie Yeezus to zlepek róznych, dziwnych rzeczy, i o ile kilka kawałków lubię, o tyle całościowo setki razy bardziej kupuję MBDTF. Pozdro.
  • Odpowiedz