Siemano,
powiedzcie mi dlaczego sieć hurtowni wielkogabarytowych Makro funkcjonuje w Polsce do dziś? Będąc tam kilka razy zauważyłem ceny (tak wiem, ceny brutto są mniejszym drukiem) wyższe niż w przeciętnym Dino na prowincji. Wytłumaczcie mi dlaczego to ciągle działa, jeśli jest droższe od shitu z Dino?
Btw: wiem, że tam jest mięso z kangurów, fiuty z piranii i inne shity ale serio, dlaczego ludzie się tam zaopatrują, jeśli w markecie, zaopatrywanym bezpośrednio
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zoob3r3k: bo makro funkcjonuje najbardziej dzięki klientom Horeca czyli gastronomi jak i swoim działem delivery, ich polityka z biegiem czasu bardzo się zmieniła odsuwając się od hurtowników i sklepikarzy, swego czasu kupowałem od nich tira mleka i zamiast dostawa fizycznie do sklepu szła bezpośrednio do mojego klienta, tak samo na wiekszoś towaru który kupowałem tam miałem robioną specyfikacje sprzedaży z indywidualnie dobranymi cenami to wtedy na prawdę sie opłacało. A
  • Odpowiedz
5 sekund po wystawieniu ogłoszenia na OLX dostałem typowego smsa, żebym się z linka zalogował do banku. Ale nie o to chodzi. W jaki sposób scamerzy tak szybko mają powiadomienie, że coś nowego się pojawiło? Każdą kategorię obserwują czy jak? Nie siedzą chyba cały czas? Jak szukam czegoś na olx to droga przez mękę zazwyczaj, a złodzieje cyk i nowości mają od ręki.... #scam #zlodziejstwo #olx
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorzej jak idziesz na robote, chcesz ukraść samochód i matka sie rozpruła na psach i cie sprzedała XD

I to wszystko jak masz 12 lat a kolega zarobil kulke XD

#usa #zlodziejstwo
UberWygryw - Najgorzej jak idziesz na robote, chcesz ukraść samochód i matka sie rozp...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ukradliście coś kiedyś?
Ja z kolega w gimbazie po lekcjach poszliśmy do dużego hipermarketu. Na sklepie otworzyliśmy chipsy i zdjedlismy pół paczki. Podobnie zrobiliśmy z sokiem i batonami. Po wszystkim wzięliśmy ze sklepu tylko cole, poszliśmy do kasy, zapłaciliśmy i przy wejściu zgarnęła nas ochrona.
W biurze ochrony nas spisali, potem przyszła jakas kobitka - normalnie ubrana - i oznajmiła nam że jest z ochrony i pracuje pod przykrywką i widziała wszystko
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kopek: ja ze 20 lat temu z kumplem książkę w księgarni. To ogólnie był pomysł kumpla i nie mam pojęcia dlaczego się zgodziłem. Kradł on, ale do mojego plecaka i ja z tym plecakiem wychodziłem. Nie wiem jak to możliwe, że przy naszej nieudolności i szamotaniem się z tym, pracownik, który nam się przyglądał nie zatrzymał nas. Miałem po tej akcji pełne gacie i stwierdziłem, że to nie dla mnie
  • Odpowiedz