• 272
Kierownik Zoo przychodzi do weterynarza.
- Panie doktorze, mam problem. Jest u nas hipopotamica, która ani rusz nie chce się parzyć.
- W ogóle?
- W ogóle.
- A czy ona przypadkiem nie jest z Elbląga?
- Nie, a dlaczego?
- Bo moja żona jest z Elbląga.
  • Odpowiedz
Dobra, ja się chyba nigdy nie nauczę, aby żarty o ludziach, którzy nie są biali, ani żółci wrzucać do komentarza, by cały wpis nie został usunięty, więc w ramach protestu, dzisiaj będzie naprawdę sucho. Tak właściwie, to będzie aż tak sucho, że moderatorzy nawet śliny nie dadzą rady przełknąć.

W sądzie trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem.
Matka (jeszcze żona, już nie kochanka) wstała i jasno dała do
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 112
Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku. Dyrygent pyta się:
- Zymbalisten fertig? - Ja, ja naturlich.
- Puzon fertig? - Ja.
- Trompette fertig? - Ja, ja...
- Gut, also... eins, zwei, drei:
"Boże, coś Polskę..."
  • Odpowiedz
Dobra, dzisiaj raczej na partyzanta, a więc co się wrzuci, to się wrzuci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Facet pyta kolegę:
- Dlaczego Ty zawsze nosisz buty za małe o dwa numery?
- Jestem na bezrobociu, mam obrzydliwą żonę, syn ma w szkole same
pały, teściowa od rana wrzeszczy...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj raczej suche rzeczy - #suchar

Zorientować się w jakiej Korei się znajdujesz, Północnej czy Południowej, możesz obserwując mech na korze drzew. Jeżeli ludzie go jedzą, to jesteś w Północnej.

PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS Jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - KLIK
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 106
W zatłoczonym do granic możliwości pociągu, w przedziale wstaje facet i mówi:
Proszę państwa, jest bardzo niezręczna sytuacja, nie jestem w stanie przepchać się do ubikacji i po prostu zaraz zesram się w gacie.
Na to ktoś mówi:
No cóż, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamówkę, mógłby pan zrobić to do niej, my się odwrócimy, potem się jakoś to wyrzuci przez okno.
Gość postanowił skorzystać z propozycji. Rozłożył reklamówkę
  • Odpowiedz
Dobra, ktoś dał mi #zart które mogą się innym spodobać, to postanowiłem jego menu wrzucić, a jak będzie słabo, to mam czyste ręce ʕʔ

Podczas zimnej wojny USA i ZSRR postanowiły sprawdzić, kto jest lepszy w eksploracji kosmosu. Amerykanie wysyłają małpę na orbitę, a Rosjanie - człowieka.
Po misji Amerykanie triumfują:
- Nasza małpa przetrwała miesiąc w kosmosie!
- Na
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, skoro powiedziałem A nocą, to teraz czas na Z nocą, po czym z #suchar wrócę w poniedziałek( ͡ ͜ʖ ͡)

Moja dziewczyna miała dzisiaj strasznego pecha.
Najpierw przypaliła obiad, a później złamała nos.

PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 124
Syn piszący wypracowanie zwraca się do ojca:
- Tato, czym można zastąpić wyraz "jak" w zdaniu "wolny jak ptak"?
- Hm... Niczym.
- Sam widzisz. A potem się dziwisz, że dostaję same pały.
  • Odpowiedz
  • 232
Kuźwa, naprawdę źle jest z plusami, więc przypomnę wam najfajniejszy dowcip jaki urodziła ziemia:

Wezwano hydraulika do zatkanej muszli klozetowej.
Hydraulik objął ustami muszlę i z całych sił zassał zatkaną zawartość
muszli. Następnie wypluł wszystko na podłogę. Patrzy - a w kałuży leży
skulona z przerażenia dziewczynka.
  • Odpowiedz
  • 52
Mam w pracy kumpelkę, ksywa Osa, od nazwiska Ostrowska, do tego ma talię wąską jak osa, więc pasuje idealnie jej ksywka. Ostatnio zaczęła się spotykać z jakimś kasiastym i przypakowanym kolesiem - panamerą jeździ, złote zegarki, te klimaty. W pracy mówimy na niego:

Kabanosy
  • Odpowiedz
  • 80
Bylem kiedyś z pewną hinduską i się zastanawiałem czemu ona pamięta wszystko co kiedykolwiek powiedziałem. I wiecie co? Ta czerwona kropka na czole. Ona ciągle to nagrywała..
  • Odpowiedz
Powiem szczerze, że nie wiem czy ten zestaw trafi do kogoś, więc jeszcze "wyczarowałem wam" - no dobra, kogo ja oszukuję - pewien mirek poratował mnie bym nie wypadł blado ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Panienka idzie po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje dżin. Panienka pyta:
- Czy będę miała trzy życzenia?
- Nie, przykro mi ale ja jestem dżinem spełniający tylko jedno
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, dzisiaj mamy święto, więc i tak mało kto siedzi na wykopie, więc wrzucę żarty niższego sortu, po czym muszę tak wynegocjować czas, by raz były żarty, a raz filmy, a teraz czas na #suchar
No dobra, tak naprawdę dzisiaj was zaleję krótkimi sucharami, które są dla fanów #pasjonaciubogiegozartu
Wiem że lekko przesadziłem z ilością, lecz skoro wszystkie były mega krótkie, to głupio by było, jakbym wrzucił mniejszą ilość.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, dzisiaj raczej rzeczy, które jedynie zadowolą ludzi, którzy są fanami #pasjonaciubogiegozartu (o kurcze, tagi ożyły :o), lecz leczo, znaczy lecz mimo wszystko jest szansa, że i innym się to spodoba.

Wychowawca namawia dzieci, by kupiły grupowe zdjęcie, które zrobił im na wycieczce szkolnej fotograf.
- Pomyślcie tylko, jak miło będzie patrzeć na to zdjęcie za 30 lat i mówić: "To Jurek, został adwokatem, a to Kasia, jest dziennikarką ..."
Nagle gdzieś
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 135
Chciał się gościu pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej. Gdy wrócił do domu kot już tam był. Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo w lewo i tak aż na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta się żony:
- Jest kot?
- Jest - odpowiada żona.

- Daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do
  • Odpowiedz
Kurcze, miałem wrzucić żarty wczoraj, lecz dostałem zatwardzenia, znaczy zatrucie żołądkowe, więc więcej kontaktów miałem z muszlą klozetową, aniżeliby z wykopem...
A i chciałbym wam podziękować za odbiór, ponieważ nigdy nie spodziewałem się tych milionów słów wsparcia oraz milionów przy zrzutce. Dziękuję wam wszystkim - mirkom i mirabelkom - za wsparcie, bo nie spodziewałem się takiego odzewu - DZIĘKUJE, a teraz to, co lubią tygryski, znaczy mirki najbardziej.

Stoi w kościele Krakowiak i
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hacerking: Nawet Twojego fb już polubiłem zanim przeczytałem Twój komentarz ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie bardzo wiem jak mógłbym Ci jeszcze pomóc czy podpowiedzieć coś chociaż, ale kurcze fajnie że walczysz i nie poddajesz się mimo przeciwności losu. Szanuję takich ludzi jak Ty w opór
  • Odpowiedz
Wczoraj tak wrzuciłem zestaw żartów w stylu #czarnyhumor, że prawie nikt tego nie przeczytał. Dlaczego? Bo zapomniałem wrzucić swój tag, o czym poinformował mnie jakiś mirek, więc teraz to naprawiam i mam nadzieje, że ta paczka się wam spodoba.

Facet wchodzi do knajpy i widzi swojego kumpla, który siedzi przy barze mocno przygnębiony. Podchodzi więc do niego i pyta, w czym rzecz.
- Pamiętasz tę śliczną dziewczynę ode mnie z
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 310
Strefa Gazy. Dwóch Palestyńczyków biegnie ostrzeliwując izraelski czołg. W pewnym momencie przestali. W czołgu otwiera się właz, wychyla się Żyd i pyta:
- Czemu już nie strzelacie?
- Amunicja nam się skończyła.
- A chcecie kupić?
  • Odpowiedz
  • 207
Młode małżeństwo ogląda mieszkanie na sprzedaż, wchodzą do łazienki a tam kuchnia, patrzą do salonu a tam kuchnia, w garderobie kuchnia. Nagle wchodzi sprzedawca i mówi:

Przepraszam, że niepokoje.
  • Odpowiedz
Skoro dzisiaj #halloween, to pewnie wielu z was będzie w towarzystwie piło (zazdro), więc krótkie #dowcip powinny wam się przydać ( ͡ ͜ʖ ͡)

Przeczytałem książkę o syndromie sztokholmskim.

Początek mnie nie przekonywał, ale w miarę czytania
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach