Panowie, szukam Króla Ciemności.
Zapachu, który emanuje mrokiem, tajemniczością, strachem i niepokojem. W mojej wyobraźni kadzidło jest wręcz obowiązkowym elementem takiego klimatu - może grać pierwsze skrzypce, może być tylko tłem, ale powinno tam być. Mile widziany również drzewny charakter.
Jak dotąd najbliżej tego ideału jest dla mnie Lavs. Nadal jednak szukam czegoś, co mogłoby go zdetronizować.
Jednocześnie
Zapachu, który emanuje mrokiem, tajemniczością, strachem i niepokojem. W mojej wyobraźni kadzidło jest wręcz obowiązkowym elementem takiego klimatu - może grać pierwsze skrzypce, może być tylko tłem, ale powinno tam być. Mile widziany również drzewny charakter.
Jak dotąd najbliżej tego ideału jest dla mnie Lavs. Nadal jednak szukam czegoś, co mogłoby go zdetronizować.
Jednocześnie

























Kiedyś mroczną bazę w perfumach miały Jovoye, np Pavillon Rouge, Miałem kiedyś starą odlewkę, ale kupiłem flakon po paru latach i już tej głębi i ciemności brakuje.
A i jeszcze są oudowce -- Amir One