Chciałem zrobić patent żeglarza jachtowego. Mieszkam w stolicy i najbliżej mam zalew Zegrzyński ale zastanawiam się, czy nie lepiej było by pojechać na jakiś obóz 7-14 dni na mazury. Cena raczej nie ma znaczenia, jestem bardziej nastawiony na naukę niż na wypoczynek i chcę na tyle ogarniać temat, żeby samemu móc sobie kiedyś żeglować bez problemu. Czy ktoś ogarnięty w temacie może polecić jak najlepiej podejść do tematu i polecić jakąś sprawdzoną
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rzeznikmocy: Na obozach stacjonarnych (Zegrze czy Mazury) będziesz miał nocleg na brzegu, posiłki na brzegu i pływanie między śniadaniem i obiadem, a potem obiadem i kolacją. Ewentualnie jakiś dłuższe pływanie typu cały dzień z noclegiem na jachcie (jeśli to kabinówka) gdzieś na przeciwnym brzegu. Nauczysz się manewrów i obsługi jachtu, natomiast niespecjalnie dowiesz się jak wygląda "prawdziwy" rejs i stracisz wiele pożytecznych, praktycznych aspektów, które widziałbyś na żywo przy rejsie
  • Odpowiedz
jesli dobrze widze, ze rura odprowadzająca spaliny to zwykly spiroflex, to wymien ja. Nie nadaje sie do odprowadzenia spalin, tego sie uzywa wylacznie do wentylacji.


@3mielu: Nieee nie taki zwykły, to kwasówka jest.
  • Odpowiedz
@PMV_Norway: Mieliśmy kiedyś (my, tzn. harcerze-żeglarze-przyp.red.) dwa stare oriony i venusa. KWŻ nie pozwalał w przechyle żeglować, bo woda lała się do środka przez rozszczelnione łączenie kadłuba i pokładu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz