@lysyznysy: zgadza się, oczywiście można - z pozycji załogi. Czołg to nie jakieś playstation streamowane z chmury, żeby trumpowcy go sobie pewnego dnia zdalnie wyłączyli gdy pomarańczowy dogada się z putinem. Czołg wdrożony do WP pozostaje na łasce swojej - polskiej - załogi i mechaników. MAGAzynierzy mogą najwyżej odciąć wysyłkę części zamiennych.
  • Odpowiedz
@PedzacaGuma: ale mówimy o czołgu, który już u nas jest. Nie ma żadnego ograniczania mobilności pojazdu przez telefon poza politycznym naciskiem na kraj jako taki, i porównywanie tu umów oraz sytuacji Ukrainy z Polską to ostre naciąganie.
Czołg w inwentażu polskiego wojska pojedzie tam, gdzie polska załoga go poprowadzi. Nie ma też żadnych "killswitchów", aktualizowanych codziennie (xD) kodów do odpalania, ani innych bzdur. Jedyny killswitch to mechaniczne wyłączenie silnika.
  • Odpowiedz
Polska potrzebuje broni masowego rażenia na wczoraj. Możemy próbować uzyskać głowice od Francji lub Anglii. To by im się opłacało, bo do tego czasu będziemy amerykańską marionetką. Możemy spróbować wyprodukować własne głowice we współpracy z krajami nordyckimi (zwłaszcza Finlandią) i Ukrainą. Możemy też wynaleźć nową b--ń masowego rażenia, np. samoreplikujące się roboty. Możemy przywrócić starą b--ń masowego rażenia, np. biologiczną.

Jedno jest jasne - nie możemy dopuścić do kolejnego holokaustu na Polakach
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WiesniakzPowolania: ale się generałki cieszą, mają w czym wybrać - znaczy lobbyści się licytują kto da więcej w łapę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A było pytanie o borsuka? A było pytanie o FPV? Akcje szpej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach