Nie grałem nigdy w Wiedźmina 3, głównie za sprawą tego że miałem przez lata laptopa na którym pracowałem i nie była by to dobra decyzja instalować gierki na bootcampie. Nie chciałem sobie psuc klimatu karkołomną walką o fps-y. Ale ostatnio z przymusu przesiadłem się znowu i PC który już by tą gierkę solidnie pociągnął nawet z modami tak jak jest tego warta, jak mówią wszystkie recki.

Pytanie jest jednak inne. Czy aby
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@5KYN3T ja bym zaczął od 3, oczywiście znajdzie się wielu dla których herezją jest zaczynać od końca i jeszcze ci Sage polecą przeczytać, moim jednak zdaniem aż tak wiele fabuły nie stracisz a przynajmniej nie zarazisz się gameplayem.

Potem zawsze możesz nadrobić poprzednie i potraktować jako prequel
  • Odpowiedz
@5KYN3T: Zacznij od 3, która jest najlepsza czescia. 1 i 2 bardzo sie zestarzaly i sa mocno drewniane. Po 3 ogralbym 2, bo jest fabularnie bardzo mocna i Ci mocno rozszerzy lore wiedzmina ;)
  • Odpowiedz
Kurde zagrałbym taką paskudną górą mięśni Letho w W4, na przykład jakaś przygoda w Zerrikanii albo nieznani zabójcy uśmiercają Geralta i na wezwanie cesarzowej Cirilli (a ma doświadczenie w byciu cynglem Nilfgaardu) musi dorwać tych którzy to zrobili.
#wiedzmin #wiedzmin3 #witcher
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 66
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kaspil: no ale to były czarodziejki, miały odpowiednik darmowych operacji plastycznych i w miarę młodego wyglądu przez długi czas
to jak miały wyglądać
czytałeś książki wgl?
  • Odpowiedz
Mam pytanie odnośnie kart do Gwinta w Wiedzmin 3, chce uzbierać wszystkie, questy robiłem tak żeby zdobywać karty specjalne i ich nie pominąć. Pokazuje mi że w Velen mam jeszcze 2 karty do zebrania, obleciałem wszystkich których znalazłem w internecie którzy grają lub sprzedają karty. I nic. Miał ktoś z was taki problem? Jedyne zadanie które mam nieukończone to to że z-------m s-------a nim pogadałem z Tasakiem. Ma to jakiś wpływ na
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jast: Vilgefortz w książkach był żołnierzem, czy najemnikiem, zanim został czarodziejem. A i potem walczył też wręcz, więc akurat to nie jest żaden problem.
  • Odpowiedz