Jak jeszcze byłem ministrantem, to ksiądz opowiadał historię bodajże o 2 synach ? Którzy mieli luksusy, nigdy nie dziękowali nikomu za nic, choć raz jak dostali kiedyś sam makaron na obiad, to darli oburzeni mordę jak Trump gdy wspomni się o pewnej wyspie. Jakoś tak to wyglądało. Utkwiło w pamięci, ale nie wiem z czego dokładnie to było. Ktoś kojarzy lub pamięta może? Z Panem Bogiem :) #religia #wiara
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Analizuję sobie "błędy" Wulgaty, od których zaczęła się reformacja i dochodzę do wniosku, że nie ważne jakich słów użyłby jej autor (Hieronim ze Strydonu), to szatan i tak wypaczyłby te podstawowe zagadnienia w oczach ludzi, jak np. pokuta.

Konflikt wyniknął z tego, że na czasy renesansu, wulgatowa pokuta poenitentiam agite była powszechnie rozumiana jako mechaniczne robienie uczynków dla zadośćuczynienia. Natomiast greckie metanoeite oznacza opamiętanie się, stan duchowy żalu/pokuty.

Pokażę obrazowo jak to wyglądało w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karnow: Masz sporo racji i w pełni zgadzam się z tym, co napisałeś o Ojcach Kościoła. W pierwszych wiekach rozumiano pokutę przede wszystkim jako przemianę serca i zwrot ku Bogu, a nie "kupowanie" zbawienia.

​Mój wpis nie miał na celu ataku na konkretną instytucję, ani nie był laurką dla Lutra. Luter posłużył mi tylko jako historyczny przykład.
Chciałam zwrócić uwagę na to, że niezależnie od tego, jak dobre były początki (Apostołowie i
  • Odpowiedz
@TeoriaPraktyki: Dokładnie o to chodzi, najważniejsze jest rozróżnienie ludzkich wypaczeń od oficjalnego nauczania Kościoła. Każdy świadomy katolik który liznął trochę historii nie zaprzecza faktom gdzie kryzys wokół odpustów i praktyk pokutnych był realny, tylko że sprowadzanie całej katolickiej doktryny do tych nadużyć jest błędem bo oficjalne nauczanie Kościoła nie głosiło nigdy że można kupić zbawienie. W teologii katolickiej odpust dotyczy darowania kary doczesnej za grzechy już odpuszczone, a nie jak
  • Odpowiedz
Czy wierzysz Jezusowi z Nazaretu, że On jest Chrystusem i w to, że każdy kto w Niego wierzy zmartwychwstanie do życia wiecznego lub przemieni się, jeśli dożyje Jego przyjścia? Przez Jego krew, z łaski, nie z uczynków. Pokutujcie i wierzcie w Ewangelię!

Lb 23:19 UBG "Bóg nie jest człowiekiem, aby miał kłamać, ani synem człowieczym, żeby miał żałować. Czy on powie coś, a tego nie uczyni? Czy wypowie, a nie spełni?"

#
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach