Witajcie Mirki i Mirabelki,


Dziś jestem w Wenecji i doznałem szoku kulturowego. Byłem już w różnych restauracjach na świecie zdarzało mi się zatruć, czy nie dostać czegoś co zamówiłem. Miałem ochotę na aperolka, a po raz Pierwszy dostałem coś innego niż zamówiłem, to jest zamiast proseco dziewczyna dostała zwykłe białe wino, ja dostałem aperolka bez alko. Kelnerka najpierw nalegała żeby wziąć coś do jedzenia ale nie byłem głodzien, później chciała mi wcisnąć całą
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzienniki Goebbelsa, Tom 1: 1924-1939
9 sierpnia 1939:

Wczoraj: przybycie do Wenecji. Już na dworcu triumfalne przyjęcie. I potem czarująco piękne oficjalne wpłynięcie gondolami przez Canal Grande do Wenecji. Całe miasto wyległo na ulice, place i w zaułki. Entuzjazm niemający sobie równych. A do tego błyszczący przepych kolorów, którego nie ma nigdzie na świecie. Wszyscy jesteśmy ogromnie ujęci tak wielkim i wspaniałym świętowaniem. Piękne miasto Wenecja przywdziało swoją najpiękniejszą szatę. [...] Nasi
thetrumpist- - Dzienniki Goebbelsa, Tom 1: 1924-1939
9 sierpnia 1939:
 Wczoraj: przy...

źródło: comment_1625908559lp1Sf0JppM6F4ybKiWXx3t.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JebawczanRysionu: Szczerze, to bym Rzym wyrzuciła z zestawienia, bo mało co zobaczysz, tylko przebiegniesz przez miasto i będziesz się przeciskał przez tłumy. Ja bym albo sobie dała dwa dni na Wenecję, jeżeli faktycznie na niej ci najbardziej zależy, albo dorzuciła San Marino. Ewentualnie jeden dzień poświecić na przejechanie się po nadmorskich miejscowościach w Toskanii, albo Mediolan/Bergamo lub tak jak ktos wspominał jezioro Garda. Możesz tez celować w Genuę i jej
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Figury koni wykonane z brązu (Rumaki Lizypa), zdobiące Bazylikę św. Marka w Wenecji. Ładne, prawda? To pamiątka z Bizancjum jaką przywieźli ze sobą Wenecjanie. Tak jakby pamiątka, bo tak naprawdę Wenecjanie zrabowali je w 1204 r., po złupieniu Konstantynopola.

Wcześniej od V w. stanowiły jedną z ozdób konstantynopolitańskiego hippodromu (cyrku/toru wyścigowego), jednej z najstarszych i najpiękniejszych funkcjonujących budowli ówczesnego świata. Data powstania koni nie jest znana, najprawdopodobniej stworzono jest między IV w.
wjtk123 - Figury koni wykonane z brązu (Rumaki Lizypa), zdobiące Bazylikę św. Marka w...

źródło: comment_1610018811iIF0ePYWZKZzZTFtO7ZeAX.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@wjtk123 oryginały też są wystawione na widok publiczny tyle, że w muzeum kilkanaście metrów od kopii zdobionych bazylikę
  • Odpowiedz