Sytuacja z dziś.
Wchodzę do jedynego otwartego sklepu monopolowego jaki miałem po drodze w okolicy mieszkania.
Rozglądam się dłuższą chwilę po sklepie nie znajdując ulubionego gazowanego trunku, więc rzucam nieśmiało do ekspedienta: "Mają państwo 2-litrową Pepsi?"
Łysy, przypakowany sprzedawca z uśmiechem odpowiada, że nie, ale mają Colę...
Kiwam znacząco głową po czym ruszam do wyjścia, odwracając się jeszcze w progu rzuciłem:
"Odpada... tylko bojówka Pepsi!"
Sprzedawca z uśmiechem na to: " W