Tak, istnieje takie pojęcie jak "trasa specjalna" która ma na celu wydłużenie czasu drogi, ale nie po to żeby taksówkarz więcej zarobił, a po to żeby ukarać "naznaczonego" pasażera.
"Naznaczony" pasażer to krótko mówiąc osoba, która w jakiś sposób podpadła kierowcy.
Zanim zleje się fala hejtu wyjaśniam, że jeżeli jesteś normalną, niesprawiającą swoim zachowaniem czy kulturą osobą to nie

























#poznan
Tylko L E G A L N E taksówki!