Władze Turcji zablokowały serwery DNS Google'a używane do omijania blokady Twittera. To jednak nie tylko nie powstrzymało Twitterowców, liczba tweetów wzrosła o 138%.
W Turcji od dłuższego czasu trwają nieprzerwanie protesty przeciw rządom premiera Recepa Tayyipa Erdogana. Ostatnio grzmiał on, że "wyrwie Twittera z korzeniami" i zablokował popularny serwis mikroblogowy, ale ludzie szybko znaleźli rozwiązanie.
@CreativePL: Niestety wiem, ale takie dyskusje moglibyśmy prowadzić my na mirko, a nie dziennikarze poważnych mediów, podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem
www.facebook.com używa nieprawidłowego certyfikatu bezpieczeństwa. Ten certyfikat jest prawidłowym certyfikatem tylko dla następujących nazw: www.twitter.com , twitter.com
@malyacura: (#) korupcja w rządzie + zbliżające się wybory + demonstracje antyrządowe, wszystko to opisywane w milionach tweetów dziennie, facebook i youtube też mają być zamknięte
@teluch: Nie znam tamtejszej sytuacji ale skoro Amerykanie potrafią wszczynać rewolucje to Rosjanie tym bardziej a destabilizacja Turcji leży w ich interesie teraz. Obym miał paranoję.
@wodorost50: Tu akurat rosjanie mają z tym mało wspólnego. To poprostu wewnętrzne gierki polityczne, Erdogan pokłócił sie z pewnym religijnym autorytetem parę lat temu i tak to się ciągnie, co jakiś czas wypływają różne kompromitujące go taśmy(jak choćby ostatnio, rozmowa Erdogana z synem o pieniądzach tego drugiego).
@uchate: Zrezygnowałem dopiero na 3. roku, poznałem wuchtę zajebistej wiary z którą się trzymam do dzisiaj... Ogólnie szalone czasy, niczego nie żałuję :)
@Lipathor: No to po @Jaroslaw_Gowin. Tusk to jednak dobry zawodnik, wiedzial jak postepowac w takiej sprawie, po prostu przeczekal, az JG sam sie zniszczy.
XD