Sporo ostatnio o #lodz, że #miastomeneli. Nawet #tuwim to menel, sam się do tego przyznał :) Mój ulubiony wiersz naszego poety, nieraz sobie przypominałem pogrubione wersy, jak przez rok po tygodniu pracy na wschodzie Polski wracałem do Domu.

Gdy kiedyś czołem dosięgnę gwiazd
I przyjdzie chwały mej era,
Gdy będzie o mnie kilkaset miast
Sprzeczać się, jak
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

(Do dzisiaj stoi ten słynny dom:

Andrzeja, numer czterdziesty.)


@Opas: Jakiś czas temu dopiero dowiedziałem się, dlaczego starsi ludzie mówią na ulicę Andrzeja Struga "na Andrzeja". Przecież zawsze mówi się samym nazwiskiem, a tu imię. Okazało się, że wcześniej to była ulica św. Andrzeja i potocznie tak już zostało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
"Karta z dziejów ludzkości"

Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Julian Tuwim - Lokomotywa
wersja czeska (tłum. J. Baluch)

Na dráze stojí lokomotiva,
paří se, olej s povrchu splývá,
ospale zívá.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy — swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.

Julian
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Weź pół szklanki koniaku, zmieszaj z reńskim winem,
Wypij przedtem pięć czystych i trzy wermuty z ginem,
Potem butelkę porteru, dwie w----y i trzy pepermenty:
Będziesz urżnięty

Brzmi jak przepis na udany #sobotniwieczor
#poezja #tuwim
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

“Puszczała się dziewczyna, puszczała z miłości,
Puszczała dla pieniędzy, puszczała z litości,
Aż taką masę razy upadła moralnie,
Ze całkiem się s------a – i wpadła fatalnie,
Albowiem w ciążę zaszła od jednego z gości:
Tak powstał S----------K MASY UPADŁOŚCI. ”
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy któryś z koneserów alkoholu lub pasjonatów okresu II RP pomoże mi rozszyfrować, co to jest ten "Dżühn" w wierszu Tuwima, wydanego w 1933r., a mianowicie w tym fragmencie?
Jakaś odmiana ginu napisana fonetycznie?

"I Butkiewicz, którym dawniej był
Kühn!
O dżin proszę! Albo – dokładniej:
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach