Dlatego uczy się kierowców dużych pojazdów, żeby nie robili uników jak ktoś im wyjedzie. Lepiej r----------ć sprawcę, niż przypadkowych, postronnych.
  • Odpowiedz
@MlodyWilk: punkt "repasacja pończoch" za głębokiego PRLu był w każdym domu handlowym, maszynka była niemal identyczna (choć może nie tak gównianie zrobiona), tyle, że napęd miała pneumatyczny.
Jeszcze z 10 lat temu pamiętam jakiś wywiad z cyklu "ginące zawody" z ostatnią repasarką, twierdziła, że cały czas ma zlecenia, głównie drogie "nylony", rajstopy Wolforda po stówie za parę i tym podobne.
Jarek_P - @MlodyWilk: punkt "repasacja pończoch" za głębokiego PRLu był w każdym domu...
  • Odpowiedz