Ileż to razy czytałem, że ktoś w ślepym teście dokonuje czegoś, czego nikt jeszcze nie dokonał i oczywiście – nikt nie udokumentował. Tyle, że jak się zamknie oczy, to nie będzie to ślepy test...
Więc właśnie – dlaczego nie zawsze warto ufać swoim uszom. Przecież ja słyszę, pan słyszy i pani słyszy?
Przecież nie widziałem, jaki kabel czy inny jonizator był testowany, a wszyscy obecni na odsłuchu jak jeden mąż się zgadzamy, że różnica
Roszp - Ileż to razy czytałem, że ktoś w ślepym teście dokonuje czegoś, czego nikt je...

źródło: comment_4QdjCRXnmpwSp84SfrqBlrilrBSeYAdS.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
35 plusów i na głównej, ale potem przyjdzie a__s i powie że to algorytm

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
@Roszp: i niech mi ktoś wytłumaczy, czym różni się ten bełkot od bełkotu o metalach ciężkich w szczepionkach, czy płaskiej Ziemi? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Jesli z jakiegos powodu kupujacy bedzie chcial zwrocic przewody(np zmiana bedzie tak ogromna ze ktos nie bedzie w stanie sie ogarnac) to moze je do tych 7 dni zwrocic

@Roszp: Ten fragment mi się najbardziej podoba.
  • Odpowiedz
Niech ich ktoś uświadomi, że po to właśnie wprowadzono technikę cyfrową żeby nie miało znaczenia czy stan 0 to 0V czy 0,5 V, po przejściu przez DAC ma brzmieć tak samo, po milionowym tłoczeniu płyty tą samą matrycą ma brzmieć tak samo..
  • Odpowiedz
Smarowanie płyt zielonym flamastrem to tylko jedna z propozycji na wiejski tuning odtwarzaczy CD, który praktykują użytkownicy forum Audiomaniacy.

Argumentacja popierająca ten mit mówi, że światło z lasera odtwarzacza CD odbija się od wewnętrznej i zewnętrznej krawędzi płyty i wraca z opóźnieniem do soczewki odtwarzacza, zmieniając w ten sposób liczbę bitów cyfrowych i zniekształcając dźwięk. Powlekanie krawędzi płyty CD kolorowym markerem rzekomo zmniejsza lub eliminuje ilość światła rozproszonego odbijającego brzegi płyty. A że
Roszp - Smarowanie płyt zielonym flamastrem to tylko jedna z propozycji na wiejski tu...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@Roszp użytkuje tidal premium od 2lat i nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem utworu. Stare kawałki są a nawet nowy (kiedy był nowy) utwór znajomej się znalazł co mnie mocno zdziwiło. W skrócie jestem zadowolony z usługi :D
  • Odpowiedz
@Roszp: Tak sobie śledze #audiovoodoo i stwierdzam że chyba muszę zmienić plan na życie i zacząć produkować audiofilskie buble ( ͡° ͜ʖ ͡°) To jest istna kopalnia złota - głupoty i pieniędzy.

Wczoraj zresztą w dyskusji ze znajomym stwierdziłem że Ci ludzie co pie... takie rzeczy to muszą być akolici Warhammerowych technomantów. Ślepa wiara i nie zrozumienie podstaw fizyki i zasad działania mają już
  • Odpowiedz
@Qtavon: Myślę jednak, że nie w każdym hobby powstają towarzystwa circlejerkingu, gdzie panowie dopiero po skonsultowaniu jeden z drugim są "pewni", co słyszeli. Przecież to jest tak sugestywna metoda, że jakbym był w tym pokoju i zasugerował, że kiedyś słuchałem muzyki z CD posmarowanego smalcem i usłyszałem dociążenie średnicy, to zaraz by świniaka bili żeby też to usłyszeć.
  • Odpowiedz
ludzi ktorzy najczesciej wspieraja sie w swoich postanowieniach zamiast kwestionować.


@Qtavon: tacy ludzie są wypierani ze środowiska. Dlatego później mówią: Kiedyś też byłem sceptykiem, ale.
Ale zabolało Cię, że grupa ludzi z którymi dzielisz pasję zaczęła się od Ciebie odwracać.

Sceptycyzm jest w tym sporcie niedozwolony. Ja jestem już taką persona non grata w audiofilskich grupach, że ludzie dostają bany za wspomnienie o mojej stronie, a jak się wrzuci wpis
  • Odpowiedz
Pamiętacie Sanjayę audiovoodoo? Tego pana od kamyczków w kablach i kosmicznego Obscurum.
No to się trzymajcie, bo z własnej woli — mimo że powiedziałem, mu, że "tropię absurdy", wysłał mi swoje Obscurum do testu.
Jest to wersja "lite", której oficjalnie nie ma w sprzedaży. Mając jednak na uwadze to, że wersja standardowa kosztuje $2000, zastanawiam się, czy ten STOLEC nie jest droższy od moich kolumn.
Zanim zmierzę się z szamanizmem, czeka mnie jeszcze recenzja
Roszp - Pamiętacie Sanjayę audiovoodoo? Tego pana od kamyczków w kablach i kosmiczneg...

źródło: comment_MbC4i6hc2keaEr1WtE0F2sNWk3YY6JNH.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@Roszp: Pewnie ze względu na wersję lite, jestem przekonany, że po powąchaniu wersji standardowej odczuwałbyś muzykę jak nigdy przedtem.
  • Odpowiedz
Amazon startuje z usługą bezstratnego streamingu, oferując strumieniowanie muzyki we FLAC w jakości dochodzącej do 24 bit/192 kHz. Pomijając już sensowność takiego rozwiązania na urządzeniach mobilnych, które stanowią większość urządzeń na których strumieniuje się muzykę, jest to świetny bodziec dla rynku.
A to dlatego, że Amazon wycenia swoje Music HD na $14,99 lub $12,99 jeśli jest się abonentem Amazon Prime. To sporo mniej, niż Tidal, który na zachodzie oferuje opcję HiFi w
Roszp - Amazon startuje z usługą bezstratnego streamingu, oferując strumieniowanie mu...

źródło: comment_8NRt1eHk8rZoqA2iN7UugWaNXNoWC7z2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
nie powiedzialbym, ze wiekszosc tego rynku to urzadzenia mobilne. Zwykly stream muzyki to i owszem.
Ale uslugi HD nie kupuje sie przeciez, gdy sprzet nie potrafi nawet poprawnie przetworzyc 16 bitow.
Ja wiekszosc ulubionych utworow, jesli tylko istnieja w wersji HD trzymam w takiej wlasnie postaci, ale problamtyczne jest wyszukiwanie, a wlasciwie polowanie na owe plyty (chocby dlatego, ze to glownie u mnie muzyka klasyczna)
Slucham wylacznie na sprzecie stacjonarnym.
Jesli amazon
  • Odpowiedz
Ostatecznie wolałem transmisję USB. Czułem, że muzyka jest teksturalnie i tonalnie pełniejsza i cięższa. Utwór, który jako pierwszy złapał mnie na dobre, to utwór Jimmy'ego Rowlesa „The Peacocks” (…). Czytnik kart wydawał się ostrzejszy i w porównaniu z USB nieznacznie „rozebrany”. Przez USB kontrabas Eddiego Gomeza był bardziej porywczy, talerze Eliota Zigmunda miały więcej treści, a przede wszystkim fortepian Billa był bogatszy i mocniejszy w prawym górnym rogu.


@Roszp: ciagle
  • Odpowiedz
Złamałem swoją żelazną zasadę – kupiłem słuchawki w ciemno. Chciałem po prostu true wirelessy, które będą mi służyły w podróży. Wymagania brzmieniowe – żadne. Zdecydowałem się na słuchawki Tannoy Life Buds i mimo zerowych wymagań brzmieniowych, zawiodłem się.
Wysokie częstotliwości były przesterowane, słuchanie muzyki z najzwyklejszą perkusją stało się irytujące, koncertówki brzmiały jak ze starego VHSa, no tra-ge-dia.
Zobaczta, dlaczego nie warto kupować słuchawek w ciemno – nawet nie mając kompletnie żadnych wymagań.
Mam nadzieję,
Roszp - Złamałem swoją żelazną zasadę – kupiłem słuchawki w ciemno. Chciałem po prost...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@Roszp: kopnięte, a temat sam w sobie ciekawy... Przesłuchałem już kilka (co prawda dość budżetowych) zestawów na BT z APTX i... No nie mogę powiedzieć, żebym był zachwycony... Mimo tego, że ponoć ten kodek to "ach i och" to jednak dla człowieka przyzwyczajonego do transmisji po kablu jest różnica - i to spora. Na minus.

Ostatnio próbowałem np. Sony MDR-1RBT i... Po japońsku - "jako-tako" - nie jest jakoś źle,
  • Odpowiedz
Jakub odkrył spisek wytwórni (które WIADOMO do kogo należą) – otóż przez dziesiątki lat owe instytucje dopłacały do czarnego barwnika, który zwiększał szumy własne płyt winylowych i obniżał ich dynamikę. Pytanie tylko - PO CO to robiły?
Na szczęście są artyści, którzy mówią, jak jest.

Dane Jakuba zmienione, chłopak boi się o własne życie.
#heheszki #muzyka
#tonskladowy – muzyka, ciekawostki, audiovoodoo
Zapraszam też do polubienia [mojego
Roszp - Jakub odkrył spisek wytwórni (które WIADOMO do kogo należą) – otóż przez dzie...

źródło: comment_idCxmneGlAVUtiYEjxWxUeqAcz9VpZTf.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
via Android
  • 15
@Deska_o0 najlepsze, że co rabi to opinia. To twierdzenie o czystym winylu podejrzewam że wyszło od kierownika pewnej tłoczni, kiedyś spotkałem się z inną opinią - że czarny barwnik wygładza mikronierówności, dzięki czemu ma się dziać dokładnie to samo XDD
  • Odpowiedz