Po niecałych 120h wpadła platyna w AC: Valhalla.
Porównując do Origins i Odyssey ta część zdecydowanie najlepsza. Na plus brak walki statków na wodzie która w poprzedniej części mnie męczyła. Klimat wikingów :-) konfrontacja wiar i końcówka gry.
Główne misje w regionach też świetnie pomyślane - z wątkiem głównym nie można się nudzić.
Jak na sandbox w moim odczuciu mocna 8 na jak ktoś kupił to wydanej kasy na pewno nie żałował.
Porównując do Origins i Odyssey ta część zdecydowanie najlepsza. Na plus brak walki statków na wodzie która w poprzedniej części mnie męczyła. Klimat wikingów :-) konfrontacja wiar i końcówka gry.
Główne misje w regionach też świetnie pomyślane - z wątkiem głównym nie można się nudzić.
Jak na sandbox w moim odczuciu mocna 8 na jak ktoś kupił to wydanej kasy na pewno nie żałował.





























Natomiast gampleyowo przewyższa TLoU pod wieloma względami:
Duży otwarty świat, do każdego budynku można wejść i czegoś poszukać. Hordy zombie które trzeba nie raz podejść taktycznie i rozwalanie ich daje mega fun. Bardzo fajny system levelowania postaci, na początku jesteś łamagą która potyka