Dzieciak który był świadomy swojej śmierci poprzez zarażenie decyduje się spędzić ostatnie chwile z dziewuchą którą poznał dwa dni temu, zamiast z bratem który chronił go przez całe życie (ʘʘ). #thelastofus
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O w dupę, ale to był dobry odcinek! Na równi z pilotem, a może nawet lepszy. Wszystko się zgadzało: zrobienie z Sama głuchoniemego, tunele (w sumie szkoda, że nie pokazali historii ludzi tam się ukrywających), atak (biegnący purchlak, biegacze w szale zabijający gołymi rękami jak w grze) i zakończenie. Dzięki wprowadzeniu nowej postaci, czuć też klimat drugiej części gry, a więc bezsens zemsty, brak podziału na dobrych i złych. Żona nie grała
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szkoda, że nie wytłumaczyli dlaczego ludzie słuchali tej babki bo jak dla mnie to śmieszne, że ona wydaje takie absurdalne rozkazy a oni jej słuchają w szczególności ten jej „zastępca” który jednak wyglądał na zabijakę #thelastofus
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Riiuku: Była siostrą dotychczasowego przywódcy ich ruchu oporu, więc przez to miała posłuch wśród nich. Wydaje mi się, że odpowiednio nawiązali do tego w dialogach w odcinku.
  • Odpowiedz
No w koncu odcinek sztosiwo, najlepszy jak do tej pory, tak jak w grze bylo mi troche szkoda henryka i sama, tak i tutaj smutno to wygladalo, no i ten bloater jak wyskoczyl i oderwal baniak temu gosciowi, no kozaaaacko! :D
#thelastofus
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 1
Po tej scenie z Samem i krwią, w Ellie prawdopodobnie pozostanie poczucie winy że nie mogła komuś pomóc sama będąc odporną.


@temp01_01: Nie potrzeba takich scen do tego. Choć akurat ta scena z próbą wylecenia Sama własną krwią - zaliczam do udanych.

Natomiast dialog Henry'ego z Kathleen bym w-----ł w p---u. Zupełnie niepotrzebny.
  • Odpowiedz