pivo14: @Panczenisci: mówiąc profesjonalnie takie osoby mają kapitał zarówno finansowy, jak i społeczny czy kulturowy. Banany, mityczny Oskarki czy płodne Julki (zabawne określenie XDDDD) czy klasa średnia w miastach, szczególnie kilkanaście lat temu, miała znacznie łatwiej niż rówieśnicy na wsi. Nawet jeśli rodzice wiecznie zajęci to dzieci miały wolną rękę co do spędzania wolnego czasu. Setki kół zainteresowań, wymiany zagraniczne, domy kultury, kluby sportowe. Rodziny z otwartymi umysłami forsujące
  • Odpowiedz
Dlaczego dzieci na placu zabaw potrafią w parę minut się zaprzyjaźnić z kimś nowym?
Dlaczego młodzież zaczyna mieć z tym problemy?
Dlaczego niektórzy dorośli są samotni?

Czy to jest kwestia odwagi wynikającej z niedoświadczenia odrzucenia? Czy może taki mają instynkt? (zagłuszany rozwojem istoty myślącej?)

Jeśli
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@KanJowalski: dzieci nie mają na początku sprecyzowanych zainteresowań i poglądów. Nabywają je w trakcie zabawy znajdując rzeczy które interesują równocześnie je oba. Razem znajdują pasję.
Dorośli mają już sprecyzowane zainstalowania/hobby i poglądy. To wymusza szukania ludzi z którymi mamy coś wspólnego bo inaczej drugi człowiek nie jest dla nas interesujący (no bo o czym gadać na dłuższą metę z kimś z kim nie mamy zupełnie nic wspólnego?).
Dodaj do tego
  • Odpowiedz
@KanJowalski: Nie chodzi o odrzucanie innych ze względu na poglądy. Chodzi mi o to, że jeśli znajdziesz osobę o całkowicie przeciwnych poglądach niż twoje (na wszystkie tematy - zakładając że jest to możliwe) to wyobraź sobie jak będzie wyglądała każda rozmowa na jakikolwiek temat?
Nie mając wspólnego gruntu nie da się zbudować relacji.
I teraz dochodzimy do tego, że jako dorosły musisz już wyszukiwać do znajomości ludzi, których odstępstwo od
  • Odpowiedz