Ehh, od jakiegoś czasu dochodzą do mnie takie przemyślenia, żeby doceniać to, co mam, ale potem się zapominam i mówię, że jednak to, co mam, to chyba nie jest do końca wystarczające. Muszę nauczyć się jakoś doceniać te rzeczy. Ale nie chcę doceniać tych rzeczy na zasadzie zastraszania samego siebie przez przeciwstawny kontrast i wmawianiu sobie, że zawsze mogło być gorzej, więc lepiej doceniać to, co mamy obecnie. Chcę doceniać to, co
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: tak najprościej to codziennie wieczorem możesz wymienić sobie 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny tego dnia. Od najprostszych w stylu że zjadłeś dziś dobry obiad, spotkałeś się z kimś kogo lubisz. Takie codzienne „praktykowanie wdzięczności” pozwala trochę zreframować mózg, który zaczyna wtedy bardziej doceniać całokształt tego, co ma.
  • Odpowiedz
Nienawidzę, po prostu nie cierpię tego faktu, że mój byt jest uzależniony od innych osób, których na dodatek nie lubię. Jak nie od szefowej w pracy (no bo w końcu w taki sposób mogę sobie nie umrzeć z głodu), to od osoby, która jest właścicielem miejsca, w którym mieszkam (no bo fajnie byłoby nie spać pod przysłowiowym mostem). I tak dalej, i tak dalej.

Na każdym kroku jest mi przypominane, że jestem tu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Brawura mnie zgubiła wizowie i fanoni. Pojechałem do sklepu na chwile. Żona mówi: może tu skręć nigdy tędy nie jechaliśmy. Okazało się, że to droga bez powrotu. Ani wycofać, ani zawrocic nigdzie xD. Droga na około wąwozu xD 5 minut od domu a wracałem godzine ponad ostatecznie nawet do sklepu nie dojechaliśmy xD Ale za to widoczki były #takietam
asdfghjkl - Brawura mnie zgubiła wizowie i fanoni. Pojechałem do sklepu na chwile. Żo...

źródło: IMG_9103

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RM_PL w sumie to w maszynerii może być "mokra miska" i ciągłe smarowanie mechanizmów, ale to bardziej jakieś niedopuszczone do akrobacji samoloty tłokowe XD

ja tam też słyszałem dopowiastki od kumpli interesujących się militariami, że odrobinka piasku do takiego H&K i zacięcie nie do ruszenia (co w sumie pokrywało się z przypuszczeniami, że tam to się olej wlewa od góry ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@wygolony_libek-97: W wielu grach widać właśnie czy twórcy mieli jakąś pomoc merytoryczną od ludzi, którzy naprawdę znają się na broni. Np. w Helldivers 2 jest naprawdę rzadka sprawa z miotaczem ognia, który działa tak że na początku pryska samą mieszanką a dopiero potem jest zapłon - w wielu grach miotacz od razu uwalnia taki kłąb ognia.
O ile dobrze pamiętam to w ogóle seria America’s Army miała za zadanie łapać
  • Odpowiedz