Taka sytuacja:
Kurier dzwoni, drogi Panie już jadę czy dałby Pan radę zejść po paczkę na dół do samochodu. Myślę spoko mają duży ruch przed świętami zejdę pomogę chłopu. W końcu praca nielekka. Czekam 5 minut, 10 minut, o karetka na sygnale sobie jedzie. O i policja zaraz za nią. Mija kolejne 5 minut, kurier nie odbiera telefonu. Postanowiłem się przejść kawałek dalej w rejon z którego jechał. Co widzę? Kurier p-----------ł
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ten ostatni post w gorących przypomniał mi jak kiedyś za młodu nie chciałem iść do szkoły i wsadziłem termometr do herbaty. Niestety herbata miała over 9000 stopni i termometr pękł. Nie chciałem dostać po dupie więc w-------m termometr za szafę (pewnie dalej tam leży xD). Potem babcia weszła do pokoju i spytała czy mam temperaturę. Ja mówię, że nie i że odłożyłem termometr już babciu. No to babcia se siadła i patrzy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach