@SzycheU ja co prawda nie biegam i nie gotuje na palniku turystycznym, ale w sezonie późno letnim i jesiennym póki jestem w kraju to chodzę na grzybki i spędzam w lesie pół dnia, biorę jakąś szamę, dwa piwa w plecak i siedzę ze swoimi myślami, ciszą i grzybkami i bawię się przy tym wybornie, polecam ten styl życia.
  • Odpowiedz
@SzycheU: W Meksyku czy na Karaibach to się sprawdza jako napój orzeźwiający. Mocno gazowane i płaskie a 330ml 4,5% nie sieknie na upale. Podają to z limonką lub cytryną żeby sobie wcisnąć i nadać jakiś smak. W naszych warunkach raczej ciekawostka i lager bez żadnych atutów.
  • Odpowiedz
@SzycheU: generalnie mycie można podzielić na kwasowe i zasadowe. Usuwają różne rzeczy, po prostu zrób roztwór najpierw z kwaskiem cytrynowym, zostaw na kilka godzin, a potem z sodą oczyszczoną. Ale pewnie to jakieś osady z wody i puści po kwasie.
  • Odpowiedz
@SzycheU: Jaka tam melina, przecież elegancko jest, ciekawe czy tam jakieś ryby pływają, bo jak tak to można by kija zarzucić i się chilować przy wędkowaniu, bez względu czy będzie branie czy nie.
  • Odpowiedz