#suchar #strazpozarna

W straży pożarnej dzwoni telefon:
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- Proszę pana, ZUS spłonął...
Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. Ten sam głos:
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- ZUS spłonął.
Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS SPŁONĄŁ! - odpowiada wściekle strażak.

  • Odpowiedz
@PawelW124: i dokumentach w zębach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Del: chodzi o to, że magnumka ma poręcze na zewnątrz kabiny i pewnie zwykle są brudne, a dokumenty z tego samego powodu a dodatkowo nie są od razu przy drzwiach tylko bardziej z tyłu.
  • Odpowiedz
Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
- Nu i szto Sasza, poruchał?
- Niet!
- Paczemu?
- Nie wchodit!
- Kak nie wchodit? Maslił?
- Niet.
- No to paproboj!
Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
- Nu i szto Sasza, poruchał?
- Niet.
- Paczemu?
- Nie wchodit!
- Kak nie wchodit? Maslił?
- Da maslił!
- Slinil?
- Niet.
- No to paproboj!
Po kolejnym tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
  • 11
Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
– Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
– Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie, ale od czego drugi silnik… Za chwilę jednak znów głos…
– Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę
  • Odpowiedz