Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze ciągle jestem #!$%@?, wszystko i wszyscy mnie #!$%@?ą, a najbardziej #!$%@? mnie to, że wszystko mnie #!$%@?, proszę mi pomoc!
- Czy próbowała Pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić, np. spacery w lesie, parku wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie, kontakt z przyrodą bardzo pomaga...
- E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie #!$%@?ą, bo drą ryje, w trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie
Był u nas w pracbaza taki typ co nigdy się nie uśmiechał, ciągle zabuczala mina. (Z tej miny powstała jego ksywa Azor) Zmierzły na maxa itp. koleś totalnie od siebie odpychał. Krążył o nim dowcip:
Przychodzi Azor z rodzinką do Mc Donalda i żona składa zamówienie:
- poproszę Colę i Happy meala
Za nią Azor (ze swoją miną) :
- dla mnie to samo ale bez Happy!
#suchar #dowcip #truestory
Facet postanowił wybrać się z żółwiem do kina. Trzyma zwierzątko pod pachą, podchodzi do kasjerki i prosi o bilet.
– Poproszę jeden normalny i jeden ulgowy, dla żółwia.
– Przykro mi, ale to nie jest zoo, nie może pan wejść z żółwiem!
– Ależ to mały żółw, zachowuje się cichutko, przecież nikomu nie będzie przeszkadzał.
– To porządne kino, proszę nie blokować kolejki!
– Ależ proszę pani, kupię dwa normalne…
– Nie
Wchodzi facet z wadą wymowy do sklepu mięsnego.
– Fofłose fu hilo młymła!
– SŁUCHAM?!
– Fofłose fu hilo młymła!
– SŁUCHAM?!
– NO FU HILO MŁYMŁA!
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i mówi do kolegi:
– Obsłuż klienta, idę do kibla.
Kolega wychodzi i pyta:
– Co panu podać?
– Fofłose fu hilo młymła
– CZEGO!
– MŁYMŁA!
Sprzedawca woła kierownika:
– Panie kierowniku, może pan zrozumie czego chce ten facet?
Kierownik