Po wczorajszym spotkaniu z gf takie wrażenia: nie odzywała się miesiąc bo... w międzyczasie ostro kleił się do niej jakiś alfa oskrarro więc na początku go zlała ale zmieniła zdanie i z nim była xD Potem jej sie zmieniło znowu bo jak na oskarka przystało już jakąś tam na boku miał, więc go olała i się do mnie odezwała. Ale szczerze jak mi to powiedziała to miałem #!$%@? bo wiedziałem że tak





























Wiem jedno, gdybym nie mial tutaj konta, to pewnie dalej bylbym nieswiadomym swojego zachowania stulejarzem. Nadal uważalbym ze to nie z moim ryjem jest problem i jakoś to będzie. Teraz wiem ze nie