No tak jest gościu. Popieram w 100%
Powiem o sobie. Dobra praca, mieszkanie w centrum 50m², stare, ale dobre auto małe, ale zgrane grono znajomych i ciągła presja. Ze strony rodziny, współpracowników i znajomych po ślubach.
"kiedy dziecko, kiedy kogoś sprowadzisz do domu, kiedy ślub, kup działkę i buduj dom, kiedy zmiana auta"
Ciągły pęd, pęd i pęd znajomych za czymś co tak naprawdę nie jest do szczęścia potrzebne.
Dziewczyny "napędzają" moich
  • Odpowiedz
@Przegrywiusz: Hmm. Moje życie wygląda mniej-więcej tak. Praca - pracuję całkowicie sam i sprzedaję przez neta - 0 fizycznego kontaktu z ludźmi. Po pracy zakupy w sklepie i do domu. Później z wyjść do ludzi, to jakiś basen, czy wypad rowerem, przejażdżka samochodem etc. Nie widzę żadnych możliwości poznania kogoś.
  • Odpowiedz
jeśli jesteś już po studiach i nie zrobiłeś tam żadnych koneksji to masz praktycznie pozamiatane. w tym wieku normiki już nie szukają nowych znajomości, tylko mają dawno założone grupki znajomych.
  • Odpowiedz
@guzikstream: jak nazbierasz dużo niskich jako klient to możesz się srogo zdziwić, stojąc n------y fest na mrozie, że wszyscy znajomi są już po imprezie w ciepłym domu, a Tobie apka nie jest w stanie kursu znaleźć.
Serio.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach