Obejrzałem wczoraj w końcu film "Hawking" o - jak można się domyśleć - Stephenie Hawkingu.

Dawno nie widziałem tak słabego filmu.

Miałem nadzieję na coś choćby przypominającego "Piękny umysł", ale srogo się zawiodłem.

Fabuła
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas tremu oglądałem wykład Stephena Hawkinga na TED.

Zdałem sobie sprawę z tego że to syntezator mowy czyta cały tekst umieszczony na monitorze przed nim.

Sam Hawking nie ma wielkiego wpływu na to co jest na wyświetlaczu, nie może się nawet poruszyć w żaden sposób.

Dotarło
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ziombello: To pewnie dlatego że w związku z tym że to wszystko trwa dość długo(pisanie przez niego czegokolwiek lub odpowiedz w czasie rzeczywistym), dlatego jego wystąpienia są dość ściśle przygotowane żeby były w miarę płynne. Stad masz takie, a nie inne wrażenie.
  • Odpowiedz
There once was a man called Hawking,

Who got very bored of walking,

He got on a scooter,

Attached
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Trzesidzida: Nieważne, wciąż świetne. Uwielbiam limeryki, tyle sensu w tak niewielu wersach zamkniętych w ramach konwencji. Polandball to tak jakby kontynuacja tej idei, tylko używa innego medium.
  • Odpowiedz