@80sLove: A po co ukrywać? Mogli to wpleść w historię, np. stracił palec podczas naprawiania silnika, bo wsadził go w rdzeń warp i mu go plazma zżarła :)
  • Odpowiedz
@n0rex:

Jeśli lubisz specyficzny klimat seriali lat 60, to od pierwszego serialu. Jeśli nie, to najlepiej od pierwszego filmu z 1979. Po czwartej kinówce zacząć oglądać serial Next Generation.

Pierwsze sześć filmów ma bohaterów z oryginalnego serialu. Następne 4 - z Next Generation.
  • Odpowiedz
@n0rex:

Po prostu drugi film nawiązuje do tego odcinka.

Skomplikowanie to zaczyna się w latach 90, gdy równocześnie leciały dwa seriale. Co prawda można je oglądać oddzielnie, ale ja wolałem oglądać na raz wg. dat emisji pojedynczych odcinków/filmów. Przez co odczułem pewną spójność w uniwersum i zauważałem pewne smaczki między seriami.
  • Odpowiedz
@berti:

Moim zdaniem jest dobry - mimo, że z gatunku pop rock oddaje w pełni założenia Star Treka, zwłaszcza z kowbojskich czasów Kirka. W sam raz na prequel ^^
80sLove - @berti: 

Moim zdaniem jest dobry - mimo, że z gatunku pop rock oddaje w pe...
  • Odpowiedz
Taka ciekawostka z lat 70 - wiecie, kim jest ten gość z prawej strony przebrany za Kapitana Amerykę?

To niejaki Jonathan Frakes - aktor grający później komandora Rikera w serialu Star Trek: Next Generation, reżyser filmów ST: Pierwszy Kontakt oraz Rebelia.

W latach 70 był zatrudniony w Marvelu jako przebieraniec :)

#startrek #marvel #seriale #fantastyka #scifi #gimbynieznajo #jonathanfrakes
80sLove - Taka ciekawostka z lat 70 - wiecie, kim jest ten gość z prawej strony przeb...

źródło: comment_MkhsGJ95MtEshNukyAZHApl4ymZEyLxT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lista na najbliższe hmmm 2-3 tygodnie ;)

Star Trek: The Next Generation

Star Trek: Deep Space Nine

Star
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pshemeck:

Polecam spróbować oglądać według dat emisji pojedynczych odcinków ( i może jeszcze dodatkowo filmów).

Można nieźle się wczuć w epokę, bo przez większość lat 90 emitowano dwa seriale równolegle (najpierw TNG i DS9, potem DS9 i VOY) i czuć, że są to te same czasy w uniwersum. :)
  • Odpowiedz
@ihwar:

Warto. Dzięki temu inaczej patrzy się na niektóre zabiegi twórców, a seriale wydają dużo ciekawsze.

Jako ciekawostkę podam, że słynne opuszczenie DS9 miało miejsce w tym samym czasie, co pierwsze spotkanie Voyagera z Gatunek 8472. Te 2-częściowe historie były ostatnim epizodem sezonu i pierwszym następnego.

Wyobraź sobie, jakie musiało był wielkie oczekiwanie fanów na wrześniowe dokończenie obydwu historii. W jednej serii zwrot akcji w wojnie z Dominium, w drugiej
  • Odpowiedz