TLDR - niestety pogoda się popsuła i szczyt nie zdobyty :(
W dniu mojego wejścia zrobiłem ok 2800 metrów w pionie ze stacji kolejowej Les Chouches do schroniska Gouter (ok 11 godzin marszu bardzo spokojnym tempem, przystanki na jedzenie po drodze), Kolejka linowa Bellevue oraz tramwaj Mont blanc już nie jeździły, jedyną opcją było wchodzenie z buta albo wchodzenie drogą z kolejki Aiguille du Midi. Tego dnia
Uwielbiam jesienne zachody słońca, poszczekiwanie psów gdzieś w oddali, pojedyncze śpiewy ptaków. Widzę stąd też drogę. Słychać samochody. Jadą to tu, to tam. Widzę stąd dookoła obszar na którym znajduje się pewnie z 50 miejscowości. A tu tylko ja sam. I wszystko wokół.
✨ Samotne podróżowanie jako przegryw - warto czy nie?Ⓘ Co sądzicie o samotnym podróżowaniu jako przegryw? Ale gdzieś poza Europę. Przestawi mi się coś w głowie czy może wręcz przeciwnie i będę nadal samotny ale w tłumie, sam patrzący na pary na plaży i generalnie nic to nie da?
✨ Obawy przed zakupem mieszkania i podróżą po EuropieⒾ wiek: 25 staż pracy w jednej firmie: 5 zadowolenie i zarobki z pracy: duże pomimo że to praca fizyczna zawsze na zewnątrz bez względu na pogodę problem: coraz większe uczucie że życie mi ucieka bo całe te 5 lat ciułam pieniądze na mieszkanie i pomimo tego że już uciułałem to boję się że pomysł na zakup teraz mieszkania bedzie strzałem w kolano z różnych względów
Moje spostrzeżenie z wczorajszego #spierdotrip jest takie, że po okolicznych wsiach tylko przybywa banerów "sprzedam działki", a budów nowych domów raczej ubywa. Za to lawinowo przybywa pustostanów, gdzie widać, że w domu X czy Y jeszcze nie tak dawno ktoś mieszkał i się nim zajmował.
Także najwyraźniej już na pełnej zaczyna wjeżdżać wizja spadkowiczów.
Jade se, samotny #spierdotrip jest kontynuowany. Ledwo zdążyłem na pociąg, jeszcze się skompromitowałem, bo wsiadłem do złego i baba na mnie z ryjem, że ten pociąg jest sprzątany. W muszynie musze zjesc sniadanie w żabce i napić sie setki, bo nie mam takiego życia jak inni #przegryw