Znalazł ja stanowisko konsumpcji mlecznej (trójeczka) i defekacji ekskrementów (papieżaki) w jednym (mleczne fufu i spotkanie z bogiem). A jak to wrzucałem to akat mijałem Chuopa co sikał do kosza na śmieci na ulicy, wkładając siurka w otwór na śmieci - zmieszane, kulturka xD
#przegryw #spierdotrip
bartlomiej_rakowski - Znalazł ja stanowisko konsumpcji mlecznej (trójeczka) i defekac...

źródło: F60B6D77-8529-428B-8DDF-FF3F8982AA1D

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#spierdotrip w świetle dziennym do apteki bo do 21 jest, bez refundacji zapłacił 900% wincyj, dramat ehh… przy okazji zobaczył jak latarnie się świeco w parku jak jasno jest, zobaczył se pary oski i julki na ławkach, ktoś se badmintona pykał, kto inny w siatkę i widział zorganizowane brygady jezdne zbieraczy butelek i puszek z parkowych koszy - na rowerach i hulajnogach, o rożnym przekroju wiekowym i płci.
#przegryw
bartlomiej_rakowski - #spierdotrip w świetle dziennym do apteki bo do 21 jest, bez re...

źródło: 11801A83-9691-44A9-A999-3322AFC610B2

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatecznie pojechałem sam bo ziomek jak zwykle zaniemógł na ostatnią chwilę. Miałem wyjechać o 4, ale nie słyszałem budzika o 3.30, a kładłem się o 1 :> Wyruszyłem jakoś po 6, na 22 już dmuchałem materac na kempie. Droga jak krew z nosa - przez Austrię nonstoper ograniczenia, w dodatku musiałem dziś minąć BrennerPass bo juto jakieś strajki ponoć. Plan był dolecieć nad Gardę ale d--a, cienkie tempo, nic fajnego nie przeżyłem,
motospamer - Ostatecznie pojechałem sam bo ziomek jak zwykle zaniemógł na ostatnią ch...

źródło: 1000020911

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
słaby ten ziomek


@berlinale: właśnie spoko, dzięki temu mogę se sam jeździć, stawać kiedy mi pasi, ruszać, znów stawać, bez dogadzania i kompromisów. Przy okazji się odsłonił i pokazał na kim warto polegać gdyby przyszło co do czego
  • Odpowiedz
#bushcraft #natura #spierdotrip
Cześć. Rozglądam się za filtrem do wody - warunki Polskie, użytkowanie średnio intensywne, pobór wody głównie z jezior i strumieni. Zastanawiam się, czy jest sens inwestować w filtr za >200 zł, czy taki za 50 zł równiez zda egzamin? Czy polecacie/ odradzacie jakieś konkretne marki?
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Infirmusest: Nie warto ryzykować kilkudniową sraczką za stówkę czy półtora...
Ja używałem kilku filtrów ale zawsze to były markowe filtry typu Katadyn czy LifeStraw. Obecnie używam LifeStraw Peak Solo, można do niego dokupić filtr węglowy i spokojnie ochraniać wodę z rzek w miastach. Nie jest drogi, sam filtr membranowy to chyba coś ponad stówkę a sprawdzona i ceniona firma. Do tego ma dość fajną przepustowość bo nie jest to typowy
  • Odpowiedz