Śniło mi się, że wyszedłem na dwór i zobaczyłem wybuch wielkiego pasażerskiego samolotu nade mną. Od razu pochwaliłem się tym na mirko i dostałem masę plusów, aż wpadłem do gorących. To była prawdziwa radość.. #sny
Postanowiłam pojechać pociągiem do warszawskich Łazienek. Powiedziałam o tym mojej mamie i kupiła mi 2 bilety bezpośrednio tam. Umówiłam się z koleżanką, ona dzwoni, ze się spóźni chyba i że nie wie gdzie ma iść. To popędziłam po nią, no i biegniemy na dworzec, a to prawie jak tor przeszkód i przygodówka w jednym, jakies skoki na linach, woda, pleplelpe. Dotarłyśmy, ale spóźnione, ale patrzę na rozkład że ten
miałem taki sen ostatnio, że jest wojna z ciapatymi ale oni napierają jak zombi w filmach, w sensie że takimi chmarami, oślepieni żądzą nie wiadomo czego, że ja i jacyś znajomi z osiedla zrobiliśmy brygadę i mamy karabinki i strzelami do tych grup
miałem dziś głupi sen- jechałem w tramwaju i wpadli kanary, ja miałem elegancko skasowany bilet a kanar jak sprawdzał to tak mi go wydarł z ręki, że się potargał ten bilet. W końcu on go jakoś połączył rękami, zeskanował tym ustrojstwem, oddał grzecznie przepraszając i poszedł.
Pojechałem gdzieś do lasu na wakacje. Zamieszkałem sam w domku, w którym był tylko jeden pokoik, ale były do niego 2 wejścia (od strony lasu, i od strony rzeki).
Fuuuuuuuuu dzisiaj śniło mi się, że robiłem jakiejś sprzedawczyni w kiosku dobrze ustami... i na końcu miałem pełno kisielu. Obudzilem się z niesmakiem w ustach. #sny
Dziś uciekałem, przed transformerem, który zamieniał się w helikopter. Nie miałem żadnej broni i chowałem się za kamieniami. Za głupimi kamieniami, a i tak pewnie z góry było mnie widać ;]
O tym, że sny niosą ze sobą potężną dawkę informacji i energii przekonałam się (i nadal przekonuję) na własnej skórze już wielokrotnie. Sny zawsze stanowiły dla mnie coś cennego, taki mój prywatny skarb.
Zeszłej nocy śniło mi się, że razem z dwójką znajomych chcieliśmy zagrać w kenta, ale brakowało nam jednej osoby żeby móc zagrać w kenta, więc pojechaliśmy po prostytutkę i zapytaliśmy ile bierze za grę w kenta, a ona powiedziała, że nie potrafi grać w kenta :(
Po tabexie zawsze mam chore sny, w sumie je lubie ale dzisiejszy nie był fajny. Sniło mi się, że ja, moja rodziny i bliscy znajomi jesteśmy w biurze (cs_office) i ktos chce nas zabić tylko nie wiemy kto (trejtorzy, a kto inny.) no i po kolei zabijali moich bliskich, po czym zostalem sam bo nikt sie nie odzywal, odchodzilem
@patyk15: na palcu możesz sobie coś założyć i by ci w ciągu dnia się to kojarzyło ze snem. To i podczas snu będziesz to sprawdzał czy masz na palcu. I sam wiesz już co dalej
@metaforyczny_kierowca: Po tym jak próbujesz zgasić to żarówka nadal świeci? :D albo jedna się pali druga nie :D i najpierw mnie lęk nachodzi że elektryka w domu padła ,a później rozkmina: chwila to chyba sen