Temat snów u osób niewidomych od urodzenia jest niewątpliwie ciekawy, tym bardziej, kiedy pojawia się sugestia, że sny tych osób zawierają w sobie treści wizualne, które mogą być przedstawione za pomocą graficznych reprezentacji.
@NieBezKrytyczny: Ja sam miałem kilka świadomych snów niskiej jakości i parę pół-świadomych, ale co tam się działo to kto ma wiedzieć ten wie ( ͡°͜ʖ͡°) Jednak niestety po pewnym czasie zawsze brakowało mi chęci i czasu na prowadzenie dziennika, a szkoda, bo poziom realizmu i odczuć jak na jawie, a możliwości są oszałamiające.
@280bhp: Śniło mi się, że mi się śniło, że przyszła do mnie moja babcia i się ze mną żegnała. Była cała promienista, ubrana na biało i uśmiechnięta. Później obudziłam się we śnie i rozmawiałam z moim bratem o tym śnie, a on powiedział, że tej nocy też mu się babcia śniła. I ogarnął mnie jakiś taki wielki niepokój, bo babcia ciągle żyje.
I po obudzeniu miałam niezłego mindfucka czy wszystko
dziś śniło mi się, że wyszłam z domu i z każdym krokiem na ciele robiły mi się jakieś rany, wszystko mnie bolało, później jakoś w dziwny sposób trafiłam do domu, poszłam do lustra a moje ciało było podrapane przez kota, byłam cała w bliznach ale tylko po lewej stronie i później się okazało, że jestem częścią jakiegoś projektu sadysty, który chciał mnie oszpecić do końca, z każdym dniem zadawał mi kolejne cierpienia
@nikecrie: dziwna sytuacja, tej nocy sporo różowych miało baaaardzo dziwne sny, może to insynkt i wróżenie apokalipsy, jakaś wojna, albo epidemia? (╯︵╰,)
Od mniej więcej 12 roku życia mam taki powracający sen - wyspa Irdorath. Zbieram najlepszych kumpli i razem płyniemy. Takie sny sa bardzo melancholijne. Przypominam sobie w nich przyjaciół z dzieciństwa. Ożywa w nich dziecięca, szlachetna prostota, którą zatracamy gdzieś w dorosłym życiu. Razem płyniemy i jesteśmy gotowi zginąć jeden za drugiego. #feels
Już się w to nie bawię od dłuższego czasu, ale często zdarzają mi się spontanicznie świadome sny.
Jakiś czas temu przyśniło mi się, że ktoś mnie napadł, dostałem z buta w twarz leżąc już w śniegu i obudziłem się w nowym śnie. Wtedy się połapałem, że to sen, ale częściowo, bo myślałem, że straciłem przytomność i leżę gdzieś nieprzytomny w śniegu. Przez następną dobrą godzinę miałem z kilkanaście
Wczoraj śniło mi się, że idąc z psem pośród zarośniętego pola, zmierzając do jakiegoś zardzewiałego i opuszczonego miejsca, ktoś uderzył mnie piłka w głowę, wykopaną z ogrodzonego boiska znajdującego się na bardzo wysokiej górze. Pamiętam na polu były wbite czerwono-białe słupki.