Mirki, co się odj%bało...
Nie dość, że od jakiegoś czasu jakaś babka strasznie głośno wydaje odgłosy rozkoszy, to wczoraj wszyscy jakby się zmówili i kiedy ona zaczęła swój koncert, ludzie, łącznie z tymi wracającymi z barów zaczęli wydawać dźwięki różnych zwierząt.
Poskutkowało, bo laska przestała jęczeć, sle wtedy wyszedł jakiś Janusz i zaczął japić, żeby wszyscy

























tez szukam