Styczeń spędzam w #serbia i właśnie wróciłam z prawosławnej wigilii i powiem Wam, że chyba tu zostaję na zawsze. Kilka godzin temu rozmawiałam ze znajomą o ich świętach i ona do mnie tak po prostu zagadnęła "ej @toziemniakizostaw, a może przyjdziesz do nas na wigilię to zobaczysz jak jest?". Po chwili już siedziałam w małej chatce, przy starym ale suto zastawionym stole z jej rodzicami i wujem. Połamaliśmy się chlebem, wypiliśmy
@Usted: mi właśnie przede wszystkim o ludzi chodziło. Na co dzień mieszkam w jednym z większych miast Polski, gdzie nawet nie znam sąsiadów z bloku, a teraz wylądowałam w małej wiosce pod Belgradem na wigilii, na którą zaprosiła mnie (nie-jakaś-superbliska) znajoma. Ja również nie ujmuję naszym świętom, cenię rodzinną atmosferę, trud włożony w przygotowania, jednak tutaj ujęła mnie ta prostota, chęć dzielenia się, mimo że samemu posiada się niewiele.
Pochód żywych "zombie" nie ustał, trwa dalej.. dziennie kilka tysięcy osób rusza w morderczą podróż do swego "raju".

Dawno nic nie pisałem, ale wracam z pewną "ciekawostką", o której w mediach od kilku miesięcy jest cicho, to wygląda na mały "ban" na podawanie tej informacji do szerszej publiczności, a o czym mówię? O uchodźcach, po ostatnich doniesieniach z Niemiec o setkach mężczyzn, arabów rzecz jasna, którzy zrobili sobie polowanie na zwierzynę w
źródło: comment_W1qtt2aEdOsJzJxOOIIzsajbyIUOPQxJ.jpg
@mh59ab: Niepoprawna, bo niepoprawna, ale oceniając powierzchownie samą piosenkę(zakładam, że nikt tutaj nie zna serbskiego), to bardzo ładna piosenka jest. Przynajmniej lubię klimaty typu Goran Bregović.
Ta gitarka jest szczególnie ciekawa.
PS. Czytając tekst zaczyna robić się mniej ciekawie.