#sepecharecenzuje Miszmasz, czyli Kogel-Mogel 3 (2019) (no.63)

Obejrzane, ale jakim kosztem. Trzecia odsłona jednej z przyjemniejszych polskich komedii lat 80-tych reklamuje się hasłem: „Komedia taka jak dawniej”. No cóż, nie wiem, co w niej jest „jak dawniej”. Mówię to ze smutkiem, ale Miszmasz jest najbardziej nieśmiesznym, żenującym i przykrym wysrywem, jaki miałem okazję oglądać w ciągu ostatnich paru ładnych lat, wliczając w to gnioty kinowych trolli i Januszy pokroju Vegi czy
Sepecha - #sepecharecenzuje Miszmasz, czyli Kogel-Mogel 3 (2019) (no.63)

Obejrzane...

źródło: comment_1584471952lITX3iUYaO0Swx06wOaHHJ.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 4
@Wysu Niech Cię ręka boska broni od oglądania tego crapu. Dla mnie jest już za późno, będę ćwierkał jak Jack Nicholson w Locie nad kukułczym gniazdem.
  • Odpowiedz
Witam, drogie Mirki. Jako, iż kina zamknięte, postanowiłem, że wrócimy do formy z początkowych wpisów na tagu, czyli recenzji nie tylko premier kinowych, ale i ciekawszych filmów z dawnych lat, które niedawno obejrzałem. Napiszcie co o tym sądzicie i zapraszam do lektury (oraz do zagłosowania w ankiecie na dole)! :P

#sepecharecenzuje Blade: Wieczny łowca II (2002) (no.62)

Filmowa wersja Blade’a to moje guilty pleasure. Podszyte kiczem, ale miażdżące klimatem kino od Guillermo
Sepecha - Witam, drogie Mirki. Jako, iż kina zamknięte, postanowiłem, że wrócimy do f...

źródło: comment_1584180177PPLsJe8ravgPyM40IBpU2t.jpg

Pobierz

#sepecharecenzuje - co dalej?

  • jedziemy po równo - trochę staroci, trochę nowości 79.2% (19)
  • ok boomer - tylko premiery kinowe 4.2% (1)
  • kiedyś to było - przewaga starszych produkcji 16.7% (4)

Oddanych głosów: 24

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sepecharecenzuje Nędznicy (2019) (no.61)

Nawet po tygodniu od seansu Nędzników mam spore trudności z ustosunkowaniem się do tego tytułu. To obraz mający spore szanse na bycie godnym zastępcą świetnego The Florida Project (także jeśli chodzi o oprawę audiowizualną), ale jednocześnie kilka rzeczy nie zagrało tu tak, jak mogło i jak powinno.

+Mirki, jest na co popatrzeć. Zalany słońcem Paryż, ale nie ten rodem z allenowskiej komedii. Niejaki Ladj Ly stawia na ukazanie
Sepecha - #sepecharecenzuje Nędznicy (2019) (no.61)

Nawet po tygodniu od seansu Nę...

źródło: comment_1583665724HAtqi0N4pXjxiXwEPFSuFG.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@OnceUponATime_ Dużo ludzi było w kinie? U mnie jutro jeszcze otwarte, ale już pal to licho, nie uciekną te filmy. Animacji w kinie nie oglądam niestety, bo nienawidzę dubbingu, a polscy dystrybutorzy myślą, że animacje oglądają tylko dzieci ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Sala Samobójców. Hejter (2020) (no.60)

W twórczości Jana Komasy podobają mi się trzy rzeczy. Przede wszystkim, stroni ona od Karolaków, Głowackich, Oświęcimskich i reszty wszędobylskich aktorzyn. Po drugie, o czym by nie opowiadała – nie zaznacie tu grama boomerstwa i bufoniarstwa „czołowych” polskich reżyserów, bo Komasa faktycznie jest twórcą z wizją i niegłupią myślą do przekazania. No i wreszcie, stawianie kart na młodych aktorów nowego pokolenia, jak Bielenia czy właśnie
Sepecha - #sepecharecenzuje Sala Samobójców. Hejter (2020) (no.60)

W twórczości Ja...

źródło: comment_1583520313ZarPZPhegeVjf1Mwc5vLT9.jpg

Pobierz
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sepecharecenzuje Bad Boy (2020) (no.59)

Jeżu. Czego ja się spodziewałem? Papryk Vega chcąc nie chcąc wyrobił sobie w Polsce własną markę. Jego gnioty są jak Kola 2l za 0.99 zł w Biedronce – obrzydliwe, sztuczne i skutkujące długą i bolesną wizytą na kiblu. A Bad Boy… Mmm, Bad Boy. Bad Boy jest nawet gorszy ¯\(ツ)_/¯

+pierwszy kwadrans – nie powiem – da się oglądać. Na pewno w porównaniu
Sepecha - #sepecharecenzuje Bad Boy (2020) (no.59)

Jeżu. Czego ja się spodziewałem...

źródło: comment_158245327546C51gvXi3puhrA3XzfCec.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sepecha: W I oraz w II częsci Mike I Marcus byli centralną częścią filmu a reszta to było tło.
Tutaj próbowano prowadzić nowe postaci - np. w-----------o Azjate, pysznego młodziaka który próbuje cisnąć Mike'owi. Jak dla mnie nie potrzebnie, dalej ta dwójka powinna być w centrum zwłaszcza, że z wyglądu sie nie postarzeli I próba zrobienia z inch dziadków jest słaba.
  • Odpowiedz
@Sepecha ja się na nim wynudziłem jak mops (może 4 razy się zaśmiałem cicho) więc dla mnie tylko na 4/10. Nie przepadam za takim klimatem a jeśli już to jedynie w wersji mocno przerysowanej np. Bodyguard Zawodowiec (8/10)
  • Odpowiedz
@Sepecha bylem, widziałem i film oceniam na 8/10. Bardzo mi się podobał i klimatem trochę przypominał Szpiega z Oldmanem (jeśli nie oglądałeś to bardzo polecam, bo dla mnie to był 9/10). Zakończenie takie że cicho liczę na 2 cześć
  • Odpowiedz
via Android
  • 2
@OnceUponATime_ "Szpiega" nie widziałem, dzięki :) Na sequel też bym się zapatrywał, jest ku temu fajna podstawa, chociaż chętnie zobaczyłbym też spin-off o którymś z panów, np. Trenerze albo postaci Hunnama.
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Lighthouse (2019) (no.56)

O kurła. Czasem już człowiek myśli, że w kinie widział już wszystko, a potem pojawia się taki Robert Eggers i tostuje złoto, a raczej artystyczny stop czerni i bieli. Lighthouse jest jak męczący koszmar z dzieciństwa, ale o niepokojącej głębi, której nie powstydziliby się mistrzowie kina grozy, od których też sporo tu zaczerpnięto.

+całość to wielka alegoria mitu o Prometeuszu w wersji autorskiej Eggersa. Najlepsze jest jednak to,
Sepecha - #sepecharecenzuje Lighthouse (2019) (no.56)

O kurła. Czasem już człowiek...

źródło: comment_1581850310BoAOZSRc6f2fW5r7jZ608O.jpg

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sepecha: a dla mnie 6. Z większością zalet się zgadzam ale mnie takie filmy gdzie reżyser nawali metafor i nawiązań męczą. O tu macie greckiego mita. A tu latarnie symbolizującą K U T A S A. Jakie to głembokie, jakie artystyczne.
Zdjęcia i aktorstwo faktycznie wybitne, brak nominacji dla Dafoe i Pattinsona to jedno z większych nieporozumień oscarowych w tym roku.
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Pan T. (2019) (no.55)

Znalazłech w archiwum tę zaległą minirecenzję, zachęcam do lektury. Dziś jeszcze na tagu coś się pojawi, więc zapraszam do obserwacji :*

Nie, żebym nie lubił Pawła Wilczaka, ale nie lubię go. Jest wyniosły, sztuczny i obleśny. Widać to też w Panu T. gdzie na ekranie z drugiego planu przyćmił go Sebastian Stankiewicz. I obrywa na tym cały film. W ogólnym rozrachunku przypomina bowiem męczący sen, w którym
Sepecha - #sepecharecenzuje Pan T. (2019) (no.55)

Znalazłech w archiwum tę zaległą...

źródło: comment_1581674132HyYlP9H1dneVFrTYZ0605D.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sepecharecenzuje Małe kobietki (2019) (no.54)

Nie powiem, żebym miał szczególnie romantyczną duszę, ale Małe kobietki obejrzałem… i to z całkiem sporą satysfakcją. Oparty na powieści niejakiej Louisy May Alcott film Grety Gerwig o dziwo broni się i stoi na własnych nogach. Chociaż… być może nie była to do końca zasługa pracy naszej pani reżyser.

+aktorskie kreacje Florence Pugh i Timothée Chalameta robią niesamowitą robotę. Z jednej strony fantastycznie ukazana przemiana krzykliwej dziewuchy
Sepecha - #sepecharecenzuje Małe kobietki (2019) (no.54)

Nie powiem, żebym miał sz...

źródło: comment_1581632325n4sxNxHdawOM0imzj7qZAB.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sepecha: Proszę nie szkalować Saoirse, mojej waifu. XD Imo fajnie balansowała swoją grą pomiędzy przebojowością bohaterki w życiu zawodowym a lękliwością w życiu osobistym. Co do Florence Pugh i Timoteja zgadzam się w 100%. Wgl Greta Gerwig to moja druga waifu (i aktorsko i reżysersko). Mam wrażenie, że na naszych oczach wykuwa się wielki talent inscenizatorski i przede wszystkim montażowy oraz scenariopisarski, bo w moim odczuciu "Ladybird" i "Małe kobietki"
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Ptaki nocy (2020) (no.53)

Choć od wczesnych lat sepechowych jestem zagorzałym miłośnikiem Marvela, nigdy nie odmówię dobrego obrazu ze stajni DC. Problem jednak w tym, że ostatnimi czasy takowych jest jak na lekarstwo, a Ptaki nocy nie przerywają złej passy. Przeciwnie – gdyby nie fantastyczna Margot Robbie, najnowszy obraz niejakiej Cathy Yan nie zdołałby odbić się od dna.

+oczywiście kreacja Margot Robbie, barwna i interesująca postać, aż miło popatrzeć
+plus za ciekawy
Sepecha - #sepecharecenzuje Ptaki nocy (2020) (no.53)

Choć od wczesnych lat sepech...

źródło: comment_1581186266UixbM9U3RUTyQcJv7a0sq1.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@OnceUponATime_ Hehe, widzę, że mamy podobny gust. No niestety, Ptaki to jeden z największych gniotów tego roku. Nie rozumiem zachwytów i wysokich ocen ¯_(ツ)_/¯ Dla mnie feministyczny badziew i zmarnowanie postaci McGregora. A patrząc zupełnie ze strony gika - zabicie Zsasza jak ostatniego leszcza to zwykła maniana.
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Głębia strachu (2020) (no.52)

Dziś szybka recenzja mdłego jak mdłe mydło Nivea monster movie, którego najjaśniejszym punktem jest świecąca rzyć Kristen Stewart. Chodzi oczywista o Głębię strachu. Zapraszam.

+plusów niewiele, ale takowym bez wątpienia jest obecność Vincenta Cassela – dobrej i utalentowanej mordeczki, zawsze na plus
+kilka niezgorzej zrobionych scen, w tym ta ze spadającymi odłamkami stacji oraz spacery po dnie oceanu – pozytywnie wpływają na klimat
Sepecha - #sepecharecenzuje Głębia strachu (2020) (no.52)

Dziś szybka recenzja mdł...

źródło: comment_J75M1Dr3EHRfzRC7kraz3imOsMvw4Ddi.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sepecha: Ja dałem 8.5/10, bardzo mi się podobał, ale jestem wielkim fanem Perkinsa, więc trzeba wziąć to pod uwagę. Nie zgodzę się z częścią twoich uwag - dialogi są świetne, sceny oniryczne/surrealistycznie nie męczą, a fascynują, niespecjalnie widzę też nadmierne rozciągnięcie metrażu. Mimo wszystko fajny tekścik, szanuję twoją opinię! Za parę godzin wrzucę własną recenzję, więc jak ciekawią cię moje przemyślenia zapraszam jutro na moją stronę. :)
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje 1917 (2019) (no.50)

Na jubileuszowy, 50 wpis na tagu mam dla Was coś specjalite delamezą. Jeżeli macie dość amerykańskich filmów wojennych z trepami popierdzielającymi przez pole bitwy z granatem w łapie i idealną fryzurą wśród gradu kul, 1917 jest dla Was. Niepowtarzalne widowisko, absolutnie do zobaczenia w kinie, bo to właśnie na wielkim ekranie całość w przedziwny sposób wyczerpuje nas psychicznie. Angażujący i pełny smutnego piękna film. Mamma Mia!

+pamiętam,
Sepecha - #sepecharecenzuje 1917 (2019) (no.50)

Na jubileuszowy, 50 wpis na tagu m...

źródło: comment_dPKRaGu1jZxk7GZ8HrjOMS8JteORdFQz.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Sepecha twoja recenzja ostatecznie popchnela mnie do kupna biletu. Jestem wlasnie po seansie i powiem tylko - dziekuje pan Sepecha ()
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Gorący temat (2019) (no.49)

Gorący temat będę pokazywał każdemu, kto powie, że historii o rewolucji w świecie kobiet nie można przedstawić bez dozy słowa na F i wtłaczania ideologii do głowy odbiorcy. Sam film ciekawy, ale miejscami sztuczny i rozciągnięty jak guma od Cottonworldów. Wspaniały aktorsko, tylko pani Kidman straszna, straszna....

+przede wszystkim kreacje aktorskie, na czele z Margot Robbie i fantastycznym Johnem Lithgowem (chłop co gra Churchilla w The Crown
Sepecha - #sepecharecenzuje Gorący temat (2019) (no.49)

Gorący temat będę pokazywa...

źródło: comment_73usAuxDewi0ooVBzLDgL6OmZwkNQZjx.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

historii o rewolucji w świecie kobiet nie można przedstawić bez dozy słowa na F i wtłaczania ideologii do głowy odbiorcy.


@Sepecha: ide dopiero jutro, tzn. w sumie juz dzisiaj na to, ale od siebie polecam tez The Morning Show od Apple pozostając w temacie.
Jennifer Aniston w mega formie
  • Odpowiedz
@cielo: Danke szejn, nadrobię, bo temat jest bardzo interesujący. Nawiasem mówiąc dopiero teraz zauważyłem, że vikop usunął pełniące funkcję cenzury gwiazdki z tekstu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Koty (2019) (no.48)

Bardzo lubię, gdy film obrzucany zgniłymi pomidorami okazuje się być udaną produkcją, do której z chęcią kiedyś wrócę. Koty to takie brzydkie kaczątko – paskudne z zewnątrz, piękne w środku. Prawdę mówiąc, już trailer bardzo mnie zaciekawił. Dziś wybrałem się do kina i – mimo momentami odrzucających kocio-ludzkich mord – jestem oczarowany i bardzo zadowolony.

+oprawa przepiękna, bardzo bajkowa, momentami senna. Sporo świetnych scen np. w ludzkiej kuchni
Sepecha - #sepecharecenzuje Koty (2019) (no.48)

Bardzo lubię, gdy film obrzucany z...

źródło: comment_j9iOETMIu9G6Eoh3LOl0WTUw5oyvAVr4.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sepecha: no ale widzisz, filmowi obrywa się właśnie za to, co również Tobie się nie podoba (przedziwne i sztuczne kocury, które w dziwny sposób balansują na granicy dyskomfortu ze swoim antropomorfizmem). natomiast choreografia, libretto, klimat - to wszystko jest przeniesione z teatru, a pojedyncze historie kotów to już sam T. S.Eliot i jego poezja ( ͡° ͜ʖ ͡°) na zachodzie "koty" są, mam wrażenie, dużo większą
  • Odpowiedz
@noorey: Aha, czyli jednak kocie mordy :) To fakt, że wygląda to nieciekawie, ale z większości opinii (z którymi się zetknąłem) nie wynikało w zasadzie nic, poza obrzydzeniem i nieuzasadnioną niechęcią do filmu. Więc może to kwestia nastawienia, ja na szpetne facjaty nie zwracałem uwagi, a rozkoszowałem się stroną artystyczną. Ja bym jednak polecał seans w kinie, zawsze to inny odbiór. Szczególnie, że to musical :) Mi pozostało tylko obejrzenie
  • Odpowiedz
#sepecharecenzuje Jumanji: Następny poziom (2019) (no.47)

Choć wiem, że z klasycznym Jumanjiwspółczesne sequele nie mają wiele wspólnego, to jednak trochę boli, gdy na ekranie – w miejsu Robina Williamsa – szczebiocą aktorskie miernoty, a klimat zajebistej przygody zmienia się w oklepany blockbusterowy gniot. Przygodę w dżungli wrzuciłem do kosza z filmowym ścierwem. Kontynuację czekał lepszy los, bo… wylądował na półce ze średniakami!

+co jak co, ale Dwayne Johnson udający starego piernika
Sepecha - #sepecharecenzuje Jumanji: Następny poziom (2019) (no.47)

Choć wiem, że ...

źródło: comment_6Tl6AYVFpHDZNvgPZMtWU3Q7MubbeOi7.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sepecharecenzuje 47 meters down Uncaged (2019) (no.45)

Od pierwszego seansu Szczęk, filmy z motywem ataku rekina należą do moich ulubionych horrorów. Oczywista nie gnioty pokroju Planety rekinów, ale takie z pazurem – jak chociażby pierwsze 47 meters down – oglądam z chęcią. Świeży pomysł i wykonanie, plus w kilku momentach łatwo było o nieplanowaną defekację. W (spin-offie?) o podtytule Uncaged jest już niestety gorzej.

+przede wszystkim desing ślepego rekina to
Sepecha - #sepecharecenzuje 47 meters down Uncaged (2019) (no.45)

Od pierwszego se...

źródło: comment_aYiTCRlYHGcbYlFa4wnfZF1hob779dCf.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sepecharecenzuje Wesołych świąt (2006) (no.44)

Już po świntach, ale chciałem przypomnieć Wam ten debilny, acz przyjemny (i typowo hamerykański) film. Fabuła bardzo prosta: w sąsiedztwie naszego bohatera pojawia się dziad, który chce, ażeby jego hacjendę widziano z kosmosu, więc postanawia ozdobić dom tysiącami lampek i świecić tym gównem do rana, co oczywiście prowadzi do wielu hehe zabawnych perypetii.

+co by nie mówić, klimat świąt jest i to całkiem sympatyczny, przynajmniej do połowy
Sepecha - #sepecharecenzuje Wesołych świąt (2006) (no.44)

Już po świntach, ale chc...

źródło: comment_D9yqtTPHIoVdkvnAqQhPzhzvcGGmqUeP.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach