Wszystko
Najnowsze
Archiwum

Sepecha
- 13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Wysu
- 3
@Sepecha: Nie ty pierwszy gnoisz ten film i utwierdzam się w przekonaniu że faktycznie ten film jest słaby.

Sepecha
- 4
@Wysu Niech Cię ręka boska broni od oglądania tego crapu. Dla mnie jest już za późno, będę ćwierkał jak Jack Nicholson w Locie nad kukułczym gniazdem.
- 2
Witam, drogie Mirki. Jako, iż kina zamknięte, postanowiłem, że wrócimy do formy z początkowych wpisów na tagu, czyli recenzji nie tylko premier kinowych, ale i ciekawszych filmów z dawnych lat, które niedawno obejrzałem. Napiszcie co o tym sądzicie i zapraszam do lektury (oraz do zagłosowania w ankiecie na dole)! :P
#sepecharecenzuje Blade: Wieczny łowca II (2002) (no.62)
Filmowa wersja Blade’a to moje guilty pleasure. Podszyte kiczem, ale miażdżące klimatem kino od Guillermo
#sepecharecenzuje Blade: Wieczny łowca II (2002) (no.62)
Filmowa wersja Blade’a to moje guilty pleasure. Podszyte kiczem, ale miażdżące klimatem kino od Guillermo
źródło: comment_1584180177PPLsJe8ravgPyM40IBpU2t.jpg
Pobierz#sepecharecenzuje - co dalej?
- jedziemy po równo - trochę staroci, trochę nowości 79.2% (19)
- ok boomer - tylko premiery kinowe 4.2% (1)
- kiedyś to było - przewaga starszych produkcji 16.7% (4)
- 6
#sepecharecenzuje Nędznicy (2019) (no.61)
Nawet po tygodniu od seansu Nędzników mam spore trudności z ustosunkowaniem się do tego tytułu. To obraz mający spore szanse na bycie godnym zastępcą świetnego The Florida Project (także jeśli chodzi o oprawę audiowizualną), ale jednocześnie kilka rzeczy nie zagrało tu tak, jak mogło i jak powinno.
+Mirki, jest na co popatrzeć. Zalany słońcem Paryż, ale nie ten rodem z allenowskiej komedii. Niejaki Ladj Ly stawia na ukazanie
Nawet po tygodniu od seansu Nędzników mam spore trudności z ustosunkowaniem się do tego tytułu. To obraz mający spore szanse na bycie godnym zastępcą świetnego The Florida Project (także jeśli chodzi o oprawę audiowizualną), ale jednocześnie kilka rzeczy nie zagrało tu tak, jak mogło i jak powinno.
+Mirki, jest na co popatrzeć. Zalany słońcem Paryż, ale nie ten rodem z allenowskiej komedii. Niejaki Ladj Ly stawia na ukazanie
źródło: comment_1583665724HAtqi0N4pXjxiXwEPFSuFG.jpg
Pobierz- 0
@OnceUponATime_ Dużo ludzi było w kinie? U mnie jutro jeszcze otwarte, ale już pal to licho, nie uciekną te filmy. Animacji w kinie nie oglądam niestety, bo nienawidzę dubbingu, a polscy dystrybutorzy myślą, że animacje oglądają tylko dzieci ¯_(ツ)_/¯
@Sepecha tez wolę z napisami, ale dubbing w tym filmie jest bardzo dobry. Na sali byłem tylko ja więc było bardzo bezpiecznie ( ͡º ͜ʖ͡º)
- 28
#sepecharecenzuje Sala Samobójców. Hejter (2020) (no.60)
W twórczości Jana Komasy podobają mi się trzy rzeczy. Przede wszystkim, stroni ona od Karolaków, Głowackich, Oświęcimskich i reszty wszędobylskich aktorzyn. Po drugie, o czym by nie opowiadała – nie zaznacie tu grama boomerstwa i bufoniarstwa „czołowych” polskich reżyserów, bo Komasa faktycznie jest twórcą z wizją i niegłupią myślą do przekazania. No i wreszcie, stawianie kart na młodych aktorów nowego pokolenia, jak Bielenia czy właśnie
W twórczości Jana Komasy podobają mi się trzy rzeczy. Przede wszystkim, stroni ona od Karolaków, Głowackich, Oświęcimskich i reszty wszędobylskich aktorzyn. Po drugie, o czym by nie opowiadała – nie zaznacie tu grama boomerstwa i bufoniarstwa „czołowych” polskich reżyserów, bo Komasa faktycznie jest twórcą z wizją i niegłupią myślą do przekazania. No i wreszcie, stawianie kart na młodych aktorów nowego pokolenia, jak Bielenia czy właśnie
źródło: comment_1583520313ZarPZPhegeVjf1Mwc5vLT9.jpg
Pobierz- 14
#sepecharecenzuje Bad Boy (2020) (no.59)
Jeżu. Czego ja się spodziewałem? Papryk Vega chcąc nie chcąc wyrobił sobie w Polsce własną markę. Jego gnioty są jak Kola 2l za 0.99 zł w Biedronce – obrzydliwe, sztuczne i skutkujące długą i bolesną wizytą na kiblu. A Bad Boy… Mmm, Bad Boy. Bad Boy jest nawet gorszy ¯\(ツ)_/¯
+pierwszy kwadrans – nie powiem – da się oglądać. Na pewno w porównaniu
Jeżu. Czego ja się spodziewałem? Papryk Vega chcąc nie chcąc wyrobił sobie w Polsce własną markę. Jego gnioty są jak Kola 2l za 0.99 zł w Biedronce – obrzydliwe, sztuczne i skutkujące długą i bolesną wizytą na kiblu. A Bad Boy… Mmm, Bad Boy. Bad Boy jest nawet gorszy ¯\(ツ)_/¯
+pierwszy kwadrans – nie powiem – da się oglądać. Na pewno w porównaniu
źródło: comment_158245327546C51gvXi3puhrA3XzfCec.jpg
Pobierz- 2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
@Sepecha: W I oraz w II częsci Mike I Marcus byli centralną częścią filmu a reszta to było tło.
Tutaj próbowano prowadzić nowe postaci - np. w-----------o Azjate, pysznego młodziaka który próbuje cisnąć Mike'owi. Jak dla mnie nie potrzebnie, dalej ta dwójka powinna być w centrum zwłaszcza, że z wyglądu sie nie postarzeli I próba zrobienia z inch dziadków jest słaba.
Tutaj próbowano prowadzić nowe postaci - np. w-----------o Azjate, pysznego młodziaka który próbuje cisnąć Mike'owi. Jak dla mnie nie potrzebnie, dalej ta dwójka powinna być w centrum zwłaszcza, że z wyglądu sie nie postarzeli I próba zrobienia z inch dziadków jest słaba.
@Sepecha ja się na nim wynudziłem jak mops (może 4 razy się zaśmiałem cicho) więc dla mnie tylko na 4/10. Nie przepadam za takim klimatem a jeśli już to jedynie w wersji mocno przerysowanej np. Bodyguard Zawodowiec (8/10)
- 9
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
@Sepecha bylem, widziałem i film oceniam na 8/10. Bardzo mi się podobał i klimatem trochę przypominał Szpiega z Oldmanem (jeśli nie oglądałeś to bardzo polecam, bo dla mnie to był 9/10). Zakończenie takie że cicho liczę na 2 cześć
- 2
@OnceUponATime_ "Szpiega" nie widziałem, dzięki :) Na sequel też bym się zapatrywał, jest ku temu fajna podstawa, chociaż chętnie zobaczyłbym też spin-off o którymś z panów, np. Trenerze albo postaci Hunnama.
- 39
#sepecharecenzuje Lighthouse (2019) (no.56)
O kurła. Czasem już człowiek myśli, że w kinie widział już wszystko, a potem pojawia się taki Robert Eggers i tostuje złoto, a raczej artystyczny stop czerni i bieli. Lighthouse jest jak męczący koszmar z dzieciństwa, ale o niepokojącej głębi, której nie powstydziliby się mistrzowie kina grozy, od których też sporo tu zaczerpnięto.
+całość to wielka alegoria mitu o Prometeuszu w wersji autorskiej Eggersa. Najlepsze jest jednak to,
O kurła. Czasem już człowiek myśli, że w kinie widział już wszystko, a potem pojawia się taki Robert Eggers i tostuje złoto, a raczej artystyczny stop czerni i bieli. Lighthouse jest jak męczący koszmar z dzieciństwa, ale o niepokojącej głębi, której nie powstydziliby się mistrzowie kina grozy, od których też sporo tu zaczerpnięto.
+całość to wielka alegoria mitu o Prometeuszu w wersji autorskiej Eggersa. Najlepsze jest jednak to,
źródło: comment_1581850310BoAOZSRc6f2fW5r7jZ608O.jpg
Pobierz@Sepecha: to, że ten film został pominięty przy oscarach, szczególnie dla aktorów, to jest nieporozumienie
@Sepecha: a dla mnie 6. Z większością zalet się zgadzam ale mnie takie filmy gdzie reżyser nawali metafor i nawiązań męczą. O tu macie greckiego mita. A tu latarnie symbolizującą K U T A S A. Jakie to głembokie, jakie artystyczne.
Zdjęcia i aktorstwo faktycznie wybitne, brak nominacji dla Dafoe i Pattinsona to jedno z większych nieporozumień oscarowych w tym roku.
Zdjęcia i aktorstwo faktycznie wybitne, brak nominacji dla Dafoe i Pattinsona to jedno z większych nieporozumień oscarowych w tym roku.
- 7
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 6
#sepecharecenzuje Małe kobietki (2019) (no.54)
Nie powiem, żebym miał szczególnie romantyczną duszę, ale Małe kobietki obejrzałem… i to z całkiem sporą satysfakcją. Oparty na powieści niejakiej Louisy May Alcott film Grety Gerwig o dziwo broni się i stoi na własnych nogach. Chociaż… być może nie była to do końca zasługa pracy naszej pani reżyser.
+aktorskie kreacje Florence Pugh i Timothée Chalameta robią niesamowitą robotę. Z jednej strony fantastycznie ukazana przemiana krzykliwej dziewuchy
Nie powiem, żebym miał szczególnie romantyczną duszę, ale Małe kobietki obejrzałem… i to z całkiem sporą satysfakcją. Oparty na powieści niejakiej Louisy May Alcott film Grety Gerwig o dziwo broni się i stoi na własnych nogach. Chociaż… być może nie była to do końca zasługa pracy naszej pani reżyser.
+aktorskie kreacje Florence Pugh i Timothée Chalameta robią niesamowitą robotę. Z jednej strony fantastycznie ukazana przemiana krzykliwej dziewuchy
źródło: comment_1581632325n4sxNxHdawOM0imzj7qZAB.jpg
Pobierz@Sepecha: Proszę nie szkalować Saoirse, mojej waifu. XD Imo fajnie balansowała swoją grą pomiędzy przebojowością bohaterki w życiu zawodowym a lękliwością w życiu osobistym. Co do Florence Pugh i Timoteja zgadzam się w 100%. Wgl Greta Gerwig to moja druga waifu (i aktorsko i reżysersko). Mam wrażenie, że na naszych oczach wykuwa się wielki talent inscenizatorski i przede wszystkim montażowy oraz scenariopisarski, bo w moim odczuciu "Ladybird" i "Małe kobietki"
Komentarz usunięty przez autora
- 5
#sepecharecenzuje Ptaki nocy (2020) (no.53)
Choć od wczesnych lat sepechowych jestem zagorzałym miłośnikiem Marvela, nigdy nie odmówię dobrego obrazu ze stajni DC. Problem jednak w tym, że ostatnimi czasy takowych jest jak na lekarstwo, a Ptaki nocy nie przerywają złej passy. Przeciwnie – gdyby nie fantastyczna Margot Robbie, najnowszy obraz niejakiej Cathy Yan nie zdołałby odbić się od dna.
+oczywiście kreacja Margot Robbie, barwna i interesująca postać, aż miło popatrzeć
+plus za ciekawy
Choć od wczesnych lat sepechowych jestem zagorzałym miłośnikiem Marvela, nigdy nie odmówię dobrego obrazu ze stajni DC. Problem jednak w tym, że ostatnimi czasy takowych jest jak na lekarstwo, a Ptaki nocy nie przerywają złej passy. Przeciwnie – gdyby nie fantastyczna Margot Robbie, najnowszy obraz niejakiej Cathy Yan nie zdołałby odbić się od dna.
+oczywiście kreacja Margot Robbie, barwna i interesująca postać, aż miło popatrzeć
+plus za ciekawy
źródło: comment_1581186266UixbM9U3RUTyQcJv7a0sq1.jpg
Pobierz@Sepecha: Zgadzam się z Tobą w każdym calu. Klimat Gotham czuć dopiero na sam koniec. Kiedy jest mgła i noc. A zrobić mroczne Gotham w świetle dnia to byłby fajny kontrast. Harley super. Reszta postaci jak dla mnie mało przekonujące. Przemocy mało. Parę tylko trochę mocniejszych scen. Jedyne co zapamiętałem to Margot ale to dlatego, że kocham jej śliczną buzię¯\_(ツ)_/¯ Ani dobry ani zły film. Szkoda, bo jako fan Harley
- 1
@OnceUponATime_ Hehe, widzę, że mamy podobny gust. No niestety, Ptaki to jeden z największych gniotów tego roku. Nie rozumiem zachwytów i wysokich ocen ¯_(ツ)_/¯ Dla mnie feministyczny badziew i zmarnowanie postaci McGregora. A patrząc zupełnie ze strony gika - zabicie Zsasza jak ostatniego leszcza to zwykła maniana.
- 1
#sepecharecenzuje Głębia strachu (2020) (no.52)
Dziś szybka recenzja mdłego jak mdłe mydło Nivea monster movie, którego najjaśniejszym punktem jest świecąca rzyć Kristen Stewart. Chodzi oczywista o Głębię strachu. Zapraszam.
+plusów niewiele, ale takowym bez wątpienia jest obecność Vincenta Cassela – dobrej i utalentowanej mordeczki, zawsze na plus
+kilka niezgorzej zrobionych scen, w tym ta ze spadającymi odłamkami stacji oraz spacery po dnie oceanu – pozytywnie wpływają na klimat
Dziś szybka recenzja mdłego jak mdłe mydło Nivea monster movie, którego najjaśniejszym punktem jest świecąca rzyć Kristen Stewart. Chodzi oczywista o Głębię strachu. Zapraszam.
+plusów niewiele, ale takowym bez wątpienia jest obecność Vincenta Cassela – dobrej i utalentowanej mordeczki, zawsze na plus
+kilka niezgorzej zrobionych scen, w tym ta ze spadającymi odłamkami stacji oraz spacery po dnie oceanu – pozytywnie wpływają na klimat
źródło: comment_J75M1Dr3EHRfzRC7kraz3imOsMvw4Ddi.jpg
Pobierz- 3
#sepecharecenzuje Małgosia i Jaś (2020) (no.51)
Jaś i Małgosia na solidnym kwasie, czyli najnowsze dzieło Oza Perkinsa – twórcy, który ma w portfolio dwa cieniutke horrory, ale i - uwaga - rolę policjanta w Wilku z Jackiem Nicholsonem, a także kilkunastosekundowy epizod w Legalnej blondynce. Mówię o tym dlatego, że jego interpretacja klasycznej baśni braci Grimm to w zasadzie połączenie obu tych produkcji i taka, bez urazy, typowa blondie
Jaś i Małgosia na solidnym kwasie, czyli najnowsze dzieło Oza Perkinsa – twórcy, który ma w portfolio dwa cieniutke horrory, ale i - uwaga - rolę policjanta w Wilku z Jackiem Nicholsonem, a także kilkunastosekundowy epizod w Legalnej blondynce. Mówię o tym dlatego, że jego interpretacja klasycznej baśni braci Grimm to w zasadzie połączenie obu tych produkcji i taka, bez urazy, typowa blondie
źródło: comment_HSOafaNUTpCoCYeYHraAOeSMVXMfqPXV.jpg
Pobierz@Sepecha: Ja dałem 8.5/10, bardzo mi się podobał, ale jestem wielkim fanem Perkinsa, więc trzeba wziąć to pod uwagę. Nie zgodzę się z częścią twoich uwag - dialogi są świetne, sceny oniryczne/surrealistycznie nie męczą, a fascynują, niespecjalnie widzę też nadmierne rozciągnięcie metrażu. Mimo wszystko fajny tekścik, szanuję twoją opinię! Za parę godzin wrzucę własną recenzję, więc jak ciekawią cię moje przemyślenia zapraszam jutro na moją stronę. :)
- 1
@Sepecha: zasnąłem w połowie filmu, wiecej chyba pisac nie musze xd
- 15
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 1
#sepecharecenzuje Gorący temat (2019) (no.49)
Gorący temat będę pokazywał każdemu, kto powie, że historii o rewolucji w świecie kobiet nie można przedstawić bez dozy słowa na F i wtłaczania ideologii do głowy odbiorcy. Sam film ciekawy, ale miejscami sztuczny i rozciągnięty jak guma od Cottonworldów. Wspaniały aktorsko, tylko pani Kidman straszna, straszna....
+przede wszystkim kreacje aktorskie, na czele z Margot Robbie i fantastycznym Johnem Lithgowem (chłop co gra Churchilla w The Crown
Gorący temat będę pokazywał każdemu, kto powie, że historii o rewolucji w świecie kobiet nie można przedstawić bez dozy słowa na F i wtłaczania ideologii do głowy odbiorcy. Sam film ciekawy, ale miejscami sztuczny i rozciągnięty jak guma od Cottonworldów. Wspaniały aktorsko, tylko pani Kidman straszna, straszna....
+przede wszystkim kreacje aktorskie, na czele z Margot Robbie i fantastycznym Johnem Lithgowem (chłop co gra Churchilla w The Crown
źródło: comment_73usAuxDewi0ooVBzLDgL6OmZwkNQZjx.jpg
Pobierz- 1
historii o rewolucji w świecie kobiet nie można przedstawić bez dozy słowa na F i wtłaczania ideologii do głowy odbiorcy.
@Sepecha: ide dopiero jutro, tzn. w sumie juz dzisiaj na to, ale od siebie polecam tez The Morning Show od Apple pozostając w temacie.
Jennifer Aniston w mega formie
- 0
@cielo: Danke szejn, nadrobię, bo temat jest bardzo interesujący. Nawiasem mówiąc dopiero teraz zauważyłem, że vikop usunął pełniące funkcję cenzury gwiazdki z tekstu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
- 5
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 1
@Sepecha: no ale widzisz, filmowi obrywa się właśnie za to, co również Tobie się nie podoba (przedziwne i sztuczne kocury, które w dziwny sposób balansują na granicy dyskomfortu ze swoim antropomorfizmem). natomiast choreografia, libretto, klimat - to wszystko jest przeniesione z teatru, a pojedyncze historie kotów to już sam T. S.Eliot i jego poezja ( ͡° ͜ʖ ͡°) na zachodzie "koty" są, mam wrażenie, dużo większą
- 0
@noorey: Aha, czyli jednak kocie mordy :) To fakt, że wygląda to nieciekawie, ale z większości opinii (z którymi się zetknąłem) nie wynikało w zasadzie nic, poza obrzydzeniem i nieuzasadnioną niechęcią do filmu. Więc może to kwestia nastawienia, ja na szpetne facjaty nie zwracałem uwagi, a rozkoszowałem się stroną artystyczną. Ja bym jednak polecał seans w kinie, zawsze to inny odbiór. Szczególnie, że to musical :) Mi pozostało tylko obejrzenie
- 1
#sepecharecenzuje Jumanji: Następny poziom (2019) (no.47)
Choć wiem, że z klasycznym Jumanjiwspółczesne sequele nie mają wiele wspólnego, to jednak trochę boli, gdy na ekranie – w miejsu Robina Williamsa – szczebiocą aktorskie miernoty, a klimat zajebistej przygody zmienia się w oklepany blockbusterowy gniot. Przygodę w dżungli wrzuciłem do kosza z filmowym ścierwem. Kontynuację czekał lepszy los, bo… wylądował na półce ze średniakami!
+co jak co, ale Dwayne Johnson udający starego piernika
Choć wiem, że z klasycznym Jumanjiwspółczesne sequele nie mają wiele wspólnego, to jednak trochę boli, gdy na ekranie – w miejsu Robina Williamsa – szczebiocą aktorskie miernoty, a klimat zajebistej przygody zmienia się w oklepany blockbusterowy gniot. Przygodę w dżungli wrzuciłem do kosza z filmowym ścierwem. Kontynuację czekał lepszy los, bo… wylądował na półce ze średniakami!
+co jak co, ale Dwayne Johnson udający starego piernika
źródło: comment_6Tl6AYVFpHDZNvgPZMtWU3Q7MubbeOi7.jpg
Pobierz- 13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
konto usunięte via Android
- 1
- 2
@WstawZiemniaki Odważna diagnoza, ale może po prostu umknęły ci ujęcia na buty, np. kiedy chodziła po murku. Dopiero potem okazało się po co one były :(
- 3
#sepecharecenzuje 47 meters down Uncaged (2019) (no.45)
Od pierwszego seansu Szczęk, filmy z motywem ataku rekina należą do moich ulubionych horrorów. Oczywista nie gnioty pokroju Planety rekinów, ale takie z pazurem – jak chociażby pierwsze 47 meters down – oglądam z chęcią. Świeży pomysł i wykonanie, plus w kilku momentach łatwo było o nieplanowaną defekację. W (spin-offie?) o podtytule Uncaged jest już niestety gorzej.
+przede wszystkim desing ślepego rekina to
Od pierwszego seansu Szczęk, filmy z motywem ataku rekina należą do moich ulubionych horrorów. Oczywista nie gnioty pokroju Planety rekinów, ale takie z pazurem – jak chociażby pierwsze 47 meters down – oglądam z chęcią. Świeży pomysł i wykonanie, plus w kilku momentach łatwo było o nieplanowaną defekację. W (spin-offie?) o podtytule Uncaged jest już niestety gorzej.
+przede wszystkim desing ślepego rekina to
źródło: comment_aYiTCRlYHGcbYlFa4wnfZF1hob779dCf.jpg
Pobierz- 0
@osmakukokosowym: To łotry są, nie dam Muszyńskiemu kabzy nabijać.
- 2
@osmakukokosowym: Aha, chyba, że to negatywny komentarz - to w takim razie nie czytaj, to tag kino w końcu, babo.
- 2
#sepecharecenzuje Wesołych świąt (2006) (no.44)
Już po świntach, ale chciałem przypomnieć Wam ten debilny, acz przyjemny (i typowo hamerykański) film. Fabuła bardzo prosta: w sąsiedztwie naszego bohatera pojawia się dziad, który chce, ażeby jego hacjendę widziano z kosmosu, więc postanawia ozdobić dom tysiącami lampek i świecić tym gównem do rana, co oczywiście prowadzi do wielu hehe zabawnych perypetii.
+co by nie mówić, klimat świąt jest i to całkiem sympatyczny, przynajmniej do połowy
Już po świntach, ale chciałem przypomnieć Wam ten debilny, acz przyjemny (i typowo hamerykański) film. Fabuła bardzo prosta: w sąsiedztwie naszego bohatera pojawia się dziad, który chce, ażeby jego hacjendę widziano z kosmosu, więc postanawia ozdobić dom tysiącami lampek i świecić tym gównem do rana, co oczywiście prowadzi do wielu hehe zabawnych perypetii.
+co by nie mówić, klimat świąt jest i to całkiem sympatyczny, przynajmniej do połowy
źródło: comment_D9yqtTPHIoVdkvnAqQhPzhzvcGGmqUeP.jpg
Pobierz@Sepecha: raczej "tatuśkiem". Who's your daddy?
- 0
@powrotowiec: Zgadza się.














