Scena tytułowa z kultowego już filmu The Thing Johna Carpentera została osiągnięta dzięki prostemu trikowi.
Akwarium dużych rozmiarów wypełniono dymem. Za akwarium umieszczono materiał z wyciętym napisem "The Thing", za którym z kolei znajdował się plastykowy worek rozciągnięty na ramie. Za workiem ustawiono światło skierowane na napis. Aby napis mógł się ukazać, w sposób w jaki widzimy to w filmie, podpalono worek, który stopniowo się wypalając, pozwalał przebić się światłu przez wycięty
BrudnyPedro - Scena tytułowa z kultowego już filmu The Thing Johna Carpentera została...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Peter Weller ćwiczył choreografie pod okiem zawodowego mima na wiele tygodni przez rozpoczęciem zdjęć do filmu Robocop. Kiedy na plan zdjęciowy dotarł wreszcie strój Robocopa okazało się, że cała praca poszła na marne, gdyż strój uniemożliwiał wykonywanie wyćwiczonych ruchów.

Sama postać Robocopa wzorowana jest na Jezusie, który umarł w cierpieniach i zmartwychwstał.

Więcej ciekawostek na temat kulisów powstawania jednego z najlepszych filmów SF lat osiemdziesiątych znajdziecie w tym filmie dokumentalnym.

Zachęcam
BrudnyPedro - Peter Weller ćwiczył choreografie pod okiem zawodowego mima na wiele ty...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#scifi #imigracja

właśnie po latach włączyłem sobie Dystrykt 9 - boże, jakie to aktualne.
na początku widzimy relacje z ziemianami nie integrujących się obcych, którzy palą autobusy bo dla nich to rozrywka... a jak państwo chce ich przesiedlić, to oczywiście pod bramą protestują obrońcy praw "człowieka".
już pominę fakt, że żeby móc obcych przenieść, wymagana jest procedura dostarczenia zawiadomienia, które obcy mają z definicji głęboko w dupie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach