The Expanse (opinia bez spoilerów, można czytać po paru odcinkach albo nawet przed obejrzeniem)

Niestety to już koniec tego serialu (przynajmniej do 2017). Serialu, który dla mnie był najbardziej oczekiwaną produkcją 2015 roku. Czytałem „Przebudzenie Lewiatana” (świetna książka!) i oczekiwania miałem co najmniej wysokie.

Było trochę obaw, ale po 10 odcinkach uważam, że SyFy dało radę i w końcu wypuścili space operę, którą da się oglądać z wielką przyjemnością. Znów miałem to uczucie
hard1 - The Expanse (opinia bez spoilerów, można czytać po paru odcinkach albo nawet ...

źródło: comment_N72Bm3KEXd36k5gcyPD2hfxM9GuRG9Nf.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zapewne jak się poczyta definicję, to się okaże, że wszystkie historie w kosmosie to Space Opera. Ja bym osobiście jednak zarezerwował ten termin dla takich seriali jak np. Firefly. Podróżowanie jakiejś ekipy po kosmosie mającej swoje problemy i rozwiązujące innych


@MorDrakka: @hard1:
Jak się obejrzy parę odcinków, to mamy tam ekipę ślizgającą się w wielu bitwach kosmicznych, próbują rozwiązać nie swój problem itd.

ALE biorąc pod uwagę, że
  • Odpowiedz