Mirki kochane siądźcie, opowiem wam historie o tym jak dzisiaj uratował mnie żul.

Piszę na gorąco bo dopiero co się otrząsnąłem.
Dzisiaj wieczorkiem postanowiłem sobie pomimo słabej pogody podjechać na motorze po bułeczki i wątróbkę na kolacje. Spokojnie podjeżdżam na parking podziemny, rozbieram się z ubiorów i wesoło maszeruję do sklepu.

Po szybkich zakupach wracam na miejsce parkingowe. Spokojnie wkładam sobie wszystko do plecaka a nagle zza rogu wyskakuje 3 sebixów z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widzę, że ludzie komentujący na wykopie lub na youtubie filmy z obroną przed nożem, chcą realnej obrony przed nim - otóż nie istnieje. Najlepiej jest uciekać, a jeśli napastnik jest szybszy, cóż, mamy poważny problem. Nawet lekkie uderzenia nożem w walce stają się zabójcze, bo użytkownik noża jest pobudzony adrenaliną. Z jego perspektywy muśnięcie, może nam rozpruć flaki.

1. Uciekasz, s---------z i krzyczysz
2. Jeśli napastnik jest szybszy, musisz się odwrócić, szukasz czegoś
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arekdomek: nikt tego nie kwestionuje że nie ma realnej ochrony przed nożem.
Problem zaczyna się gdy musisz ochronić rodzinę albo nie ma gdzie uciec, właśnie po to uczy się tych "technik do niczego" żeby minimalizować ryzyko
  • Odpowiedz
@AlezPanieMecenasie: Pozostawię to bez komentarza. Nie jestem osobą która nie zna się a się wypowie. Kwestia operowania nożem jest indywidualna i zależy od umiejętności operowania danym narzędziem jakie użytkownik posiada. Bez odbioru.
  • Odpowiedz