Mam taką refleksję z latania samolotami. Bo bądźmy szczerzy… jak zaczniemy w--------ć się w ziemię albo wodę przy 800 — a nawet tylko przy 400 km/h — z co najmniej kilkoma tonami paliwa w skrzydłach to naprawdę mam w dupie, czy mam zapięty pas, maseczkę tlenową na ryju i kapok pod brodą. To już nie jest etap „procedury bezpieczeństwa”. To jest etap „no to k---a koniec przygody”. Ale jest jeden komunikat, który
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sophos przeczytqlem drugi raz i nadal zadaje to samo pytanie. Moglbys wskazac konkretny cytat ktory czyni moje pytanie bezsensownym?
  • Odpowiedz
  • 1
@Mdx91: "Jak ją grzejesz (zwiększonym poborem lub podawaniem prądu), a ciśnienie i temperatura w kabinie się zmieniają..."
Ciśnienie mocno i szybko zmienia się podczas startu i lądowania, w czasie lotu jest stabilne.
  • Odpowiedz
@madridista1400: no słuchaj, każdy ale to każdy pilot wie, że jak n--------a GPWS "pull up" to po prostu wykonujesz to polecenie. Tu nie ma żadnego pola interpretacji czy manewru. Takie są procedury.
Dodatkowo dla podejść nieprecyzyjnych i precyzyjnych są określone minima widzialności w pionie, poziomie. Tu nic nie było spełnione więc technicznie nie mogli nawet rozpocząć podejścia
  • Odpowiedz
90% winy leży po stronie polskiej. Słaba widoczność przez mgłe a pilot chciał lądować na siłe bo pisiory w-------e że nie zdążą na uroczystość i wstyd będzie i na pewno pressing robili mocny na pilocie
  • Odpowiedz