423 452 - 73 = 423 379

Dolinki Krakowskie z @kiwacz

Mam kolarską opaleniznę (śmieszne rękawiczki), bo tak grzało na początku.
Wycieczka super, trochę pomarudziłam na podjazdach, bo kondycja jeszcze nie ta :D Spadł mi łańcuch i mam teraz palce górnika i nie mogę tego domyć (można spróbować benzyną ekstrakcyjną :D). W drodze powrotnej zaczęło padać i wiać tak mocno, że mnie w pewnym momencie spychało do środka jezdni i do tego błyskało
kasik913 - 423 452 - 73 = 423 379

Dolinki Krakowskie z @kiwacz

Mam kolarską opale...

źródło: comment_UQcuWzu7CeMAmOozj2bX1cHXxX2lRy8H.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

433 349 - 22 - 22 = 433 305

Moje pierwsze kilometry w nowej edycji równika. Tym razem 2x 22 wczoraj popołudniem.
Przy okazji pozdrowienia dla kierownika z białego Speca, z którym załapałem się wzdłuż wału na Wiśle. Jazda na kole na zmianę ze średnią 38-40kmh wysoko powyżej możliwości solo.

https://www.strava.com/activities/350929848
trace_error - 433 349 - 22 - 22 = 433 305

Moje pierwsze kilometry w nowej edycji rów...

źródło: comment_PcxaYLA7Mk3f70OwS1X2L602v9LXZVrr.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NoSiemanko: wydane na batony energetyczne, banany, wodę, izotoniki, smar do łańcucha, łatki do dętek, gadżety rowerowe, przeglądy rowerowe, spodenki kolarskie, koszulki, rękawiczki itp pierdy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mirki dziś mnie spotkała bardzo nieprzyjemną sytuacja. I nie wiem co o niej myśleć. Czy to ja byłem debilem czy to kierująca pojazdem?
Sytuacja wygląda tak miejsce Google Maps są 2 pasy oddzielone zielenią i wyjazd z drogi osiedlowej. Wzdłuż drogi biegnie pas rowerowo-pieszy. Znak informujący o wyjeździe z osiedla (biała tabliczka informacyjna) + nakaz jazdy w prawo znajduję przed wjazdem na drogę główną ale zaraz ścieżka. Teraz kto ma pierszeństwo? Dziś
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@n3xo: jeśli jechałeś szybko to twoja wina, ścieżka rowerowa poprzedzielana jezdnią to nie pas startowy,
rowerzysta przy zderzeniu samochodem mimo wszystko cierpi i traci więcej
  • Odpowiedz
Ledwo wczoraj udostępniałem ze swej tablicy o kradzieży przyczepki, a dziś znajomy z takim ogłoszeniem wyskoczył.

"UKRADZIONO ROWER. JEST NAGRODA 500 zł!

Wczoraj (20.07) ok. godz. 18:00 - 20:00 na ul. Św. Anny w Krakowie. Dokładnie ze stojaka przy Kolegiacie św. Anny ukradziono przymocowany zabezpieczeniem do ramy i tylnego koła rower. Jeżeli ktokolwiek coś widział lub wie, proszę o pomoc. Pozostałych dobrych ludzi proszę o udostępnianie. Dla uczciwego znalazcy NAGRODA 500 zł.
kieru - Ledwo wczoraj udostępniałem ze swej tablicy o kradzieży przyczepki, a dziś zn...

źródło: comment_XIL7NzPoRQo1PpTJ6A3o1e7k8pIqCHij.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

15 230 - 212 = 15 018

Życiówka pobita o ponad 60km, pierwsze 200km w życiu. Było świetnie, Pętla Tatrzańska oferuje przepiękne widoki, mordercze podjazdy i szybkie zjazdy (choć jeden, mniej więcej w końcówce, miał okropną nawierzchnię). Podjazd pod Huty, był niezaprzeczalnie najcięższym etapem tej wyprawy, wyssał ze mnie ogromną ilość energii :).

Jestem niezmiernie zadowolony, że udało mi się pokonać całą trasę jadąc rowerem i nie próbując prowadzić go pod najbardziej strome
dzangyl - 15 230 - 212 = 15 018

Życiówka pobita o ponad 60km, pierwsze 200km w życ...

źródło: comment_f2VjOXZ6KBxD29t5l5Qp8EqZFfv9uXIn.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzangyl: Wielki szacun, ja na morderczych podjazdach to daję radę tylko moim rowerem górskim, na szosie brakuje mi przełożeń i jak jestem już po większym dystansie lub po kilku zadyszkach to nie wyrabiam. Ale granice są po to żeby je przekraczać. :)
  • Odpowiedz
15 562 - 212 = 15 350

Kiedy rok temu zobaczyłem ten wpis i ten to sobie pomyśłałem "woooooow ale kozaki, ciekawe kiedy ja dam rade takie coś przejechać" No i w sumie wczoraj to przejechałem :-) 211km, 3200 w górę. Najtrudniejszy podjazd pod Huty był masakryczny no ale wszyscy dali rade i dojechali. Szkoda tylko że trafiliśmy na wielki deszcz w połowie trasy, bez tego by było milej.

#rowerowykrakow z @
kiwacz - 15 562 - 212 = 15 350

Kiedy rok temu zobaczyłem ten wpis  i ten to sobie ...

źródło: comment_hrRCxCTAbLGyp6Ki6jAGve6dSmp6uSf0.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wspodnicynamtb: ale bym się przejechał taką trasą () no ale jak popatrzę na te przewyższenia i na to, że w tym roku w sumie podjechałem 5 439m(Warszawa here) to zapał przechodzi :D Trzeba potrenować i może w przyszłym roku się wybiorę.
  • Odpowiedz