Ledwo wczoraj udostępniałem ze swej tablicy o kradzieży przyczepki, a dziś znajomy z takim ogłoszeniem wyskoczył.

"UKRADZIONO ROWER. JEST NAGRODA 500 zł!

Wczoraj (20.07) ok. godz. 18:00 - 20:00 na ul. Św. Anny w Krakowie. Dokładnie ze stojaka przy Kolegiacie św. Anny ukradziono przymocowany zabezpieczeniem do ramy i tylnego koła rower. Jeżeli ktokolwiek coś widział lub wie, proszę o pomoc. Pozostałych dobrych ludzi proszę o udostępnianie. Dla uczciwego znalazcy NAGRODA 500 zł.
kieru - Ledwo wczoraj udostępniałem ze swej tablicy o kradzieży przyczepki, a dziś zn...

źródło: comment_XIL7NzPoRQo1PpTJ6A3o1e7k8pIqCHij.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

15 230 - 212 = 15 018

Życiówka pobita o ponad 60km, pierwsze 200km w życiu. Było świetnie, Pętla Tatrzańska oferuje przepiękne widoki, mordercze podjazdy i szybkie zjazdy (choć jeden, mniej więcej w końcówce, miał okropną nawierzchnię). Podjazd pod Huty, był niezaprzeczalnie najcięższym etapem tej wyprawy, wyssał ze mnie ogromną ilość energii :).

Jestem niezmiernie zadowolony, że udało mi się pokonać całą trasę jadąc rowerem i nie próbując prowadzić go pod najbardziej strome
dzangyl - 15 230 - 212 = 15 018

Życiówka pobita o ponad 60km, pierwsze 200km w życ...

źródło: comment_f2VjOXZ6KBxD29t5l5Qp8EqZFfv9uXIn.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzangyl: Wielki szacun, ja na morderczych podjazdach to daję radę tylko moim rowerem górskim, na szosie brakuje mi przełożeń i jak jestem już po większym dystansie lub po kilku zadyszkach to nie wyrabiam. Ale granice są po to żeby je przekraczać. :)
  • Odpowiedz
15 562 - 212 = 15 350

Kiedy rok temu zobaczyłem ten wpis i ten to sobie pomyśłałem "woooooow ale kozaki, ciekawe kiedy ja dam rade takie coś przejechać" No i w sumie wczoraj to przejechałem :-) 211km, 3200 w górę. Najtrudniejszy podjazd pod Huty był masakryczny no ale wszyscy dali rade i dojechali. Szkoda tylko że trafiliśmy na wielki deszcz w połowie trasy, bez tego by było milej.

#rowerowykrakow z @
kiwacz - 15 562 - 212 = 15 350

Kiedy rok temu zobaczyłem ten wpis  i ten to sobie ...

źródło: comment_hrRCxCTAbLGyp6Ki6jAGve6dSmp6uSf0.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wspodnicynamtb: ale bym się przejechał taką trasą () no ale jak popatrzę na te przewyższenia i na to, że w tym roku w sumie podjechałem 5 439m(Warszawa here) to zapał przechodzi :D Trzeba potrenować i może w przyszłym roku się wybiorę.
  • Odpowiedz
Mirki i Mirable ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie bijcie - ja nowy tutaj
Trasy na szose poszukuje - taką 75-100 km bo siła w nogach jest () ale wiedzy o nawierzchni brak ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Kakowiskie Szosowiczki albo Szosowicze moze by sie podzieliły swoja stravą w celu niecnego wystalkowania ulubionych tras?

#rowerowykrakow
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Sepang: chętnie bym potowarzyszył, mimo, że cała noc nie spałem przez grypę jelitową, teraz się czuję jak terminator tylko 300 km od Krakowa :(
  • Odpowiedz
22 302 - 55 = 22 247

Teatrzyk prawie-Zielona Gęś przedstawia.

Rzecz dzieje się w Krakowie. Miałem odprowadzić Połówkę na jej zajęcia, a samemu wrócić do domu, więc wziąłem rower. Połówka odprowadzona, wsiadam na mego rumaka i... coś mnie naszło żeby zrobić sobie rundkę po Błoniach. A co. Taka piękna pogoda! Zakupiłem obwarzanka, wjechałem w Piłsudskiego i odpłynąłem na chwilę myślami. Ten ułamek sekundy wystarczył. Przednie koło wjechało w rowek szyny tramwajowej, rower podskoczył,
Al_Ganonim - 22 302 - 55 = 22 247

Teatrzyk prawie-Zielona Gęś przedstawia.

Rzec...

źródło: comment_2KSuG1Kkkalov12tUuC5Wqu73CmRyaQU.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al_Ganonim: o, brzmi nieźle. Musze się trochę rozruszać, 50km brzmi jakby było w mym zasięgu. Chętnie powtórzę, choć bez spotkania z szynami.
szybkiego de-pilingu życzę:)
  • Odpowiedz
@acedecoeur: W Polsce u lock to niestety podstawa by móc bez nerwów zostawić rower w miejscu publicznym. Szkoda, że w ten sposób się o tym dowiedziałeś, przeszukaj okoliczne lombardy i giełdy rowerowe najlepiej jak najszybciej.
  • Odpowiedz
Hej mirasy! ( ͡º ͜ʖ͡º) Miarka się przebrała, czas wyjść z piwnicy i liznąć trochę życia. W sierpniu wraz z kumplem zamierzam pojechać na małą wycieczkę, z Krakowa nad polskie morze. Jesteśmy totalnymi amatorami z dużymi ambicjami. Przewidywany czas - 5 dni. Jeśli ktoś byłby chętny czytać moje codzienne wypociny w podróży, a dodatkowo kilka wpisów przed samym wyjazdem na temat wyposażenia, drogi itp. to podaje tag
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach