Mam za sobą długi lot w trakcie którego obejrzalem kilka filmów z lat 90. Rzucają się w oczy dwie narracje.
Pierwsza to wybielanie „nowej” Rosji i taka wiara że to nowa jakość, a zbrodnicze patusy są marginesem i tymi złymi.
Wniosek: była nadzieja dla ruskich i nawet kino w to wierzyło. Sami sobie zgotowali obecny los
Druga to przeświadczenie o ruskiej potędze. Niezwykłych okrętach czy rakietach.
Pierwsza to wybielanie „nowej” Rosji i taka wiara że to nowa jakość, a zbrodnicze patusy są marginesem i tymi złymi.
Wniosek: była nadzieja dla ruskich i nawet kino w to wierzyło. Sami sobie zgotowali obecny los
Druga to przeświadczenie o ruskiej potędze. Niezwykłych okrętach czy rakietach.






























Ukraina ma bardzo słabą taktykę. Rozwalają rafinerie i składy paliwa a powinni fabryki alkoholu i jego magazyny, kacapulco szybko by ogarnęła wojna domowa.
@doczko123: Był. Co jakiś czas przypomina mi się metoda zawąchania rękawem omawiana głosem Knapika.