Mirki, nie wierzę! Wyciągnąłem swoje stare #rolki i znów śmigam aż miło :)) Co prawda na razie tylko po dwóch kółkach na każdej (nie starczyło łożysk na resztę), ale jeżdżą i nawet nie uciskają za bardzo. Chyba z dobre 5 lat nie jeździłem na rekreacyjnych, a ciągle mnie do nich ciągnęło i w końcu mogę się odstresować :) Zawsze czułem się jakiś taki wolny na rekreacyjnych. Jest pięknie :)
Pobierz
źródło: comment_OuTpvNVGVOLSa7po69C5Ievu3nni61Rd.jpg
@zuyMelon: ostatnio młoda bździągwa darła się na mnie w lewiatanie, że jak coś zniszczę to ona za to nie płaci ;) głośny śmiech na cały sklep zamknął jej buzię, we fresh market młody chłopak, już przy kasie mówi, że następnym razem proszę nie wjeżdżać na rolkach bo kierowniczka nie pozwala :p nigdy nic sobie nie robię z tych tekstów, czasami straszę, że następnym razem przyjdę tu służbowo, z legitymacją (cokolwiek to
3239,2 - 42,12 = 3197,08

No Mirki, jak rolkomaraton, to rolkomaraton. Zrobiłem wczoraj 42 km, a planowałem zrobić koło 20 - standardowo. Pojechałem najpierw na 'boisko', potem nogi mnie zaniosły nad zalew, a następnie na koniec zalewu. Zobaczyłem, że w sumie jest dalej asfalt, to jechałem dookoła, potem musiałem 2km dosyć ruchliwą drogą przejechać. Mając 22 km przejechane pomyślałem, że fajnie byłoby zrobić pierwszy w życiu maraton na rolkach. Na końcu było
Pobierz
źródło: comment_BYg3BVAbEaSlvyUHJ4KMdrogh4D1XKnl.jpg
@Zdanio: heh, ja pierwszy nightskating w tym roku przejechałem w teamie bez wywrotki.

Przechodząc już bez rolek 20metrów z parkingu do mieszkania potknąłem się o krawężnik i rozwaliłem sobie oba kolana i oba łokcie:/