@moon5: o nie zgadzam sie co do jednostajnosci, zauwaz ze czasem cos mruczy mruczy a potem jak nie wrzaśnie ("lewactwo!", "to przyszlo do nas w latach 60tych!", "pan sierakowski i jemu podobni!") :D
  • Odpowiedz
@Booboo69:

Ja mam ustawione raczej cicho. Gdy mi się chce spać, nie ma co go słuchać... bo zaraz śpię.

"lewactwo!", "to przyszlo do nas w latach 60tych!", "pan sierakowski i jemu podobni!"


No tak, egzaltacja. Ale w sumie ma rację, na lewactwo należy uważać ;)
  • Odpowiedz
Ziemia i niebo przemijają,

chwieją się fundamenty światów,

ostatni slogan snuje pająk.

Vanitas
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki , ale dziś była ciężka droga

Zatem idę sobie w ten deszczowy dzień po rekolekcjach z Łotrem. Trzymam parasol i w drugiej dłoni świeżony kupiony kolorowy blok techniczny. Szłam sobie od strony jezdni, a Łotr z drugiej. Nagle zza zakrętu nadjechał jakiś taksiarz z taksówką i tak jakoś wjechał , że pomimo iż prędzej miałam wodę w bucie po kałuży to nic. Ten taksiarz tak jechał blisko i szybko, że w jednej
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ej, mireczki, mam do podzielenia się traumatycznym przeżyciem, które z niewiadomych przyczyn mi się przypomniało ...

Liczę na współczucie ...

Otóż w podstawbazie mieliśmy czasem rekolekcje w kościele i pewnego razu było tak, że pełen kościół dzieciaków i ksiądz tam nawija jakieś historie, czasami jaki żart i wszystko prowadzone w bardzo luźnej atmosferze heheszków, no i tak sie akurat złożyło, że księdzu udał się jakiś dowcip tak bardzo, że cały kościół chichnął srogo, włącznie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ksiądz dzisiaj na rekolekcjach gadał że się załamuje jak ogląda Rozmowy w Toku że ludzie takie rzeczy publicznie mówią.

Szkoda że daleko siedziałęm bo nie chciałem mu wstydu robić że to reżyserowane jest ;E

#rekolekcje #tvn
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kj5: Nie do końca. Już dwóch znanych mi ludzi tam było. Koleżanka ze stwardnieniem rozsianym(ze 2-3 lata temu) i matka znajomej w odcinku sprzed paru tygodni ze starszymi babkami po liftingach albo z jakimiś sekretami na zachowanie młodości- "Zgadnijcie ile mam lat". Jakieś tańce do tego odcinka były ćwiczone, ale generalnie historie prawdziwe (przynajmniej jej).
  • Odpowiedz
Wczoraj byli u nas Świadkowie Jehowy (nie było mnie w domu) w drzwiach rozmawiali z moim konkubentem. Powiedzieli mu, że oni przede wszystkim wierzą w miłość, a KK w wojnę.

Dziś zostałam poproszona o odprowadzenie dzieci na rekolekcje. Kościół ogrzewany więc przesiedziałam "kazanie" i faktycznie przez większość czasu ksiądz powtarzał, że oni(tj. uczniowie) są wojownikami, bojownikami Chrystusa.

KK się chyba znowu do wojny szykuje.

A
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tedohadoer: a mnie takie określenie bawi, i jak najczęściej staram się go używać. Narzeczeństwem przestaliśmy być jak przestaliśmy wierzyć w KK i w państwo polskie, oznajmiając tym samym rodzinie, że ślubu nigdy nie planujemy. Natomiast "chłopak" brzmi zbyt infantylnie.
  • Odpowiedz