@korkodylek ze dwa lata temu jechałem w #krakow autem, dokładnie to ulica Świętego Filipa, w okolicy rynku. Ciasna, jednokierunkowa w stronę dworca PKP. Na chodniku stoi kobieta, na oko 50lat, ale wzywająco ubrana. Stoi i macha do mnie, jakby stopa łapała. Jadę dalej, nie zatrzymuje się raczej do obcych, myślę sobie: Co za dziwne miejsce żeby łapać okazję, obok dworzec, może potrzebowała pomocy? Może powinienem był się zatrzymać? Dopiero
  • Odpowiedz