-> Auto okazało się, że ma uszkodzony silnik (po dwóch msc używania)
-> Wziąłem rzeczoznawcę, który powiedział, że auto powypadkowe itp itd i wypisał mi opinię
-> Sprawę zgłosiłem na policję (pęknięta głowica, uszczelka i 3 cylindry)
-> Zbieranie dowodów trwało ROK
-> Biegły sądowy był bardzo niezadowolony, że musi opisywać moje auto i ODMÓWIŁ OCENY SILNIKA, BO W JEGO OPINII TO NIE
- konto usunięte
- lubie-sernik
- kaorle84
- Piono92
- Arcyksienciuniu
- +359 innych

















Gdyby tylko edukację dało się "policzyć" w taki prosty sposób, to - jestem pewien - wypadła by tak samo.
#ziobro #prokuratura