Mirki mam pytanie odnośnie prawa administracyjnego i byłbym niezmiernie wdzięczny za pomoc.
Odkryłem że starosta powiatowy na 99.9% rażąco złamał prawo wydając pozwolenie na budowę osiedla mieszkaniowego, które łamie warunki miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jak i ustawę środowiskową.
Powoli zebrałem na to wszystkie dowody, które następnie przedstawiłem w piśmie do Wojewody. Niestety jak się okazało ze względu na moją nieznajomość prawa administracyjnego wniosek formalny zawiera braki i dostałem wezwanie do jego uzupełnienia w terminie
Odkryłem że starosta powiatowy na 99.9% rażąco złamał prawo wydając pozwolenie na budowę osiedla mieszkaniowego, które łamie warunki miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jak i ustawę środowiskową.
Powoli zebrałem na to wszystkie dowody, które następnie przedstawiłem w piśmie do Wojewody. Niestety jak się okazało ze względu na moją nieznajomość prawa administracyjnego wniosek formalny zawiera braki i dostałem wezwanie do jego uzupełnienia w terminie




























- Złożyłem wniosek o zapytanie o informację publiczną do szkoły, nie otrzymałem w terminie 14 dni odpowiedzi
- Z racji braku odpowiedzi złożyłem skargę, którą organ miał obowiazek przekazać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
- Kilkanaście minut po złożeniu skargi, 25 dni od złożenia wniosku otrzymałem maila, że moje wnioski trafiły do folderu "Spam".
14-dniowy termin odpowiedzi został oczywiście przekroczony, a szkoła nie przekazała skargi do Sądu powołując
1. napisz do organu, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, mimo iż udzielili odpowiedzi na zadane pytanie, mają obowiązek przekazać skargę do WSA (można powołać się na przepis art. 54 par. 4) i żeby zrealizowali ciążący na nich obowiązek
lub
2. można złożyć odpis skargi, złożonej do organu bezpośrednio do WSA - z ostrożności - wraz z informacją, że