Czyli typowy, podległy pod ministerstwo rozwoju twór służący przechowywaniu tych mniej zdolnych dzieci prominentów, które strach by było dać do spółki skarbu państwa, to się je pakuje w różne takie twory nie służące kompletnie do niczego.
No i to "polskie NASA" ma nawet konto na Tweeterze i tweetuje takie perełki jak picrel.
Z




























Chodząc po Lwowie czuję o wiele bardziej polskiego ducha niż chodząc po Krakowie ;)
Gorsza kwestia byłaby obronić ten teren, zbudować wielki mur i pilnować tego. Dlatego napisałem- czysto hipotetyczna sytuacja, abstrakcja.
Hiszpania też ma eksklawy w Afryce i nikogo to nie dziwi.