Jedzie sobie spokojnie ulicą człowiek na rowerku...


Niedziela, 8 rano. Słoneczko świeci, ulice puste, ale trochę mokra nawierzchnia; po obydwu stronach pola uprawne. Jako, że to chyba jakaś krajówka, to kulturalnie po linii wyznaczającej koniec jezdni jadę. Nagle za mną auto na mnie trąbi (dlaczego? bez powodu). No dobra, ulica pusta, ale zjadę mu kilka cm. I to był błąd. Bo zaraz za linią kończy się asfalt, jest 5 cm spadek wysokości na
ostrzyjnoz - Jedzie sobie spokojnie ulicą człowiek na rowerku...
SPOILER
Niedziela, 8...

źródło: comment_HQJ9MG4kw5zynofN6qnGlvQTXJdezscO.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Eksperyment naukowy o nazwie #pokaznogi zakończony powodzeniem.
Podsumowując - ilość mniej lub bardziej zachwyconych stulejek i buldópiących różowych w normie. O dziwo, obyło się bez kasowania wulgaryzmów i czarnolistowania trolli, czym mnie mocno zaskoczyliście. Mirko podniosło poziom od czasów moich wcześniejszych wyskoków ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#oswiadczeniezdupy #nobodykiers

W takich momentach żałuję, że nie studiuję jakiejś psychologii i nie mogę napisać
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach