@Lujdziarski: dziękuję, od zeszłego roku jakoś wakacji go leczę ale już jestem na dobrej drodze bo lekarz z polski go prowadzi od jakoś połowy lutego. Tutaj w nl tylko doili kasę a jak już było tragicznie to tylko eutanazje proponowali. Takie to leczenie tutaj. A jak wprowadziłam leczenie z Polski to kot po 6 tygodniach odżyl.
  • Odpowiedz